Jutro mija ostatni dzień składania PIT-ów. Znasz kogoś kto lubi rozliczanie z fiskusem?
Tak jak co roku zima zaskakuje drogowców, tak co roku duża grupa ludzi składa zeznania rzutem na taśmę, stojąc w kolejkach na poczcie albo w skarbówce. Albo narzekając na padające serwery.
Czego nas to uczy o marketingu?
Po pierwsze, prewencja nie jest w cenie. Wiadomo nie od dziś. To znaczy, że ludzie lubią czekać aż będzie późno. Lub za późno. Oczywiście się do tego nie przyznają. Pojawia się najstarsza wymówka świata „nie mam czasu”. Parafrazując jedno z moich ulubionych powiedzeń: „jak późno to dobrze, jak za późno to akurat”.
Po drugie, nikt nie lubi podatków. I nikt nie lubi babrania się w papierkach. PIT-y to połączenie jednego z drugim. Ostatnio zamieściłem post o tym, by nie być kosztem, czyli nie być podatkiem. Rób wszystko by zawsze być dla osoby z którą robisz biznes po stronie zysków. Jeśli wciąż zastanawiasz się czemu, odwiedź jutro urząd skarbowy i popatrz na miny ludzi w kolejce.
Tak więc nauka jest prosta. W swoim biznesie działaj z wyprzedzeniem i prewencyjnie, ale nie licz, że ci, których spotkasz na swojej drodze będą robili to samo. Na tym polega Twoja przewaga. Plus nie bądź podatkiem. Inwestycje o wysokiej stopie zwrotu są znacznie bardziej lubiane.
Rafał Mazur – Marketing, Copywriting, Branding, Konsultacje
Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!