Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

3 pierwsze pewne sposoby na nieszczęśliwe i żałosne życie pochodzą od Johnny’ego Carsona natomiast 4 kolejne od wspomnianego już wcześniej Charlie Mungera.

Tym samym – w tej niesamowitej ofercie – masz aż 7 działających niezależnie od siebie przepisów na to, jak spieprzyć swoje życie! Życzę powodzenia podczas realizacji!

1) Spożywanie środków chemicznych w celu zmiany nastroju albo świadomości – narkotyki, alkohol, tytoń i inne substancje odurzające. Świetny sposób, działa bez dwóch zdań. Niezawodna broń w arsenale – patrz Amy Winehouse.

2) Zazdrość – jeśli nie wiesz o co chodzi zobacz scenę modlitwy Polaka w Dniu Świra.

3) Uraza – patrz wyżej, nie ma to jak żyć przeszłością! Fenomenalne efekty daje uraza w stosunku do ludzi, którzy osiągnęli sukces – wiadomo i tak, że albo ukradli, albo mieli plecy albo ktoś komuś dał dupy (słynne: „to prawda, jesteśmy biedni ale za to uczciwi…”)

4) Bycie niesolidnym / niesłownym / nierzetelnym – odpowiednio wyćwiczone i wprowadzone w czyn przełamie wszystkie Twoje zalety i mocne strony. Warto nad tym popracować!

5) Uczenie się jedynie na swoich błędach – nigdy na błędach innych. Świetny sposób. Przypomnij sobie o tym gdy po raz kolejny usłyszysz o pijanym kierowcy, który kogoś zabił albo o młodym motocykliście, który w terenie zabudowanym wbił się w słup przy 140 km na godzinę. Doskonale łączy się w punktem 1 – więc warto pomyśleć zintegrowaniu!

6) Nigdy nie podnosić się z życiowego dołka – gdy dostaniesz od losu parę mocnych kopów w tyłek – koniecznie zostań na kolanach i nigdy się nie podnoś. Warto połączyć z urazą i zazdrością!

7) Zignoruj mądrość powiedzonka: „Chciałbym wiedzieć gdzie umrę, żebym nigdy tam nie poszedł”. Doskonale działa z poprzednimi 6 punktami.

Jak już może widzisz, Carson i Munger zastosowali tutaj inwersję, czyli ciekawy sposób na pokazanie właściwej drogi poprzez „odwrócenie kota ogonem”.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.