To proste. Możesz być albo po stronie kosztów, albo po stronie zysków. Nie da się inaczej.
Jeśli to co sprzedajesz będzie postrzegane przez klientów jako koszty, staniesz się podatkiem. Ludzie unikają płacenia podatków, chcą płacić ich jak najmniej oraz szukają wszelkich sposobów by nie płacić ich wcale.
Jeśli to co sprzedajesz będzie postrzegane jako zysk, stajesz się inwestorem, który zamienia powierzone mu pieniądze w więcej pieniędzy. Więcej dla nich, więcej dla Ciebie.
Jako „podatek” prowadzisz bez końca walkę o utrzymanie klienta. W każdej chwili może odwinąć się i pójść do kogoś tańszego. Jesteś wymienialny.
2 przykłady:
Załóżmy, że jesteś księgowym. Zwykłym. Siedzisz w papierach i wyliczasz należne podatki. Tak jak większość księgowych. W tej chwili jesteś po stronie kosztów. Trzeba zapłacić Tobie po to, żeby później zapłacić państwu.
A teraz jesteś świetnym księgowym. Wyliczenie tego co się należy to tylko mała część pracy. Ta większa to pokazywanie sposobów na to, by nie płacić lub płacić jak najmniej. Nie płacę Ci 300 zł tylko 1500, ale miesięcznie oszczędzasz mi 2500. Jesteś w biznesie inwestycji. Rocznie oszczędzam dzięki Tobie 12 000 zł. Ja się bogacę, Ty się bogacisz.
Po stronie kosztów jesteś, gdy sprzedajesz cechy swojego produktu lub usługi. Aby być po stronie zysków musisz sprzedawać korzyści. Poruszyłem temat cech a zysków w poście Marketing a cena.
Zawsze, ale to zawsze rób wszystko, by pozycjonować swój biznes po stronie zysków. Nikt nie lubi poborców podatkowych. Wszyscy kochają inwestorów, którzy robią dla nich pieniądze.
Na sam koniec jedna króciutka historyjka pod rozwagę. Wybitny, bardzo agresywny w sposobie działania biznesmen i guru Dan Pena, słynący z częstych pozwów, rozmawiał z kancelariami prawnymi w ten sposób: „Zazwyczaj bierzecie za godzinę 400$. Ze mną będzie inaczej. Jeśli przegracie sprawę, zapłacę wam tylko 200$ za godzinę. Za to jeśli wygracie, dam Wam 600$”.
Pena redukował koszty. I inwestował w zyski. Wygrał wszystkie sprawy. Wszystkie!
Rafał Mazur – Marketing, Copywriting, Branding, Konsultacje
Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!