Wpisy

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Odnoszę wrażenie, że dla większości nowicjuszy w biznesie, rozkręcanie interesuje kojarzy się w pierwszej kolejności z pożyczaniem pieniędzy. Dotacje, bank, rodzina. Pierwsze pożyczyć jak najwięcej – później zastanowić się co z tym zrobić.

Analizując życiorysy tych, którym się w biznesie udało łatwo dojść do wniosku, że podzieleni są na 2 logiczne grupy:

1) Ci którzy pożyczali chętnie i dużo
2) oraz ci, którzy chorobliwie boja się pożyczać i robią to w ostateczności.

Przykładem z pierwszej grupy był sam John D. Rockefeller, który pojawiał się w bankach częściej niż sami bankowcy.

Przykładem z drugiej grupy jest Warren Buffett, którego słynna maksyma brzmi:

1) Nie trać pieniędzy
2) Nie zapominaj o pkt 1
3) Nie zaciągaj długów

No dobra, ale skoro Rockefeller pożyczał i stał się najbogatszym człowiekiem w historii a Buffett unikał pożyczania i jest jednym z najbogatszych – to o co może tu chodzić i gdzie leży sekret?

Otóż sekret pożyczania leży w mnożniku (zwanym też czasami multyplikatorem).

Koncepcja jest bardzo prosta. Żebyś nie wiem ile ćwiczył, wbijanie gwoździ gołą ręką będzie zawsze (pomijam treningi u chińskiego mistrza Kung-Fu) mniej wydajne niż wbijanie gwoździ młotkiem. Młotek stanowi tutaj mnożnik – czyli w tym przypadku technologię, która kosztuje.

Młotek zwiększa wydajność przy mniejszym nakładzie wysiłku i czasu. Kupując młotek kupujesz więcej i szybciej wbitych gwoździ. Kupując wiertarkę i wiertła kupujesz więcej, szybciej i łatwiej wywierconych dziur w ścianie.

Tak więc zaciąganie długu ma sens jedynie wtedy, kiedy pożyczone pieniądze zostają użyte na multyplikację. Tym różni się konsumpcja od inwestycji.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Od dłuższego czasu i dzięki „studiowaniu” Buffetta oraz Mungera jestem zafascynowany stosowaniem metody naukowej oraz multidyscyplinarnego podejścia w „zwykłym” biznesie.

Wnioski są proste: to co sprawdza się w matematyce, fizyce czy inżynierii sprawdza się często w przedsiębiorczości. A to co sprawdza się w biznesie, sprawdza się również w życiu codziennym.

Przykładem jest właśnie iteracja. Pomoże Ci ona w życiu prywatnym i zawodowym, ponieważ stanowi naukowa metodę analizy oraz wprowadzania zmian. A jeśli uważasz, że życie nie polega na zmianach… cóż… wtedy znajdujesz się nie na właściwej Planecie Ziemia…

Do rzeczy.

Zgodnie ze słownikową definicją:

Iteracja to metoda matematyczna polegająca na wielokrotnym kolejnym zastosowaniu tego samego algorytmu postępowania, przy czym wynik i-tej operacji stanowi dane wejściowe dla kolejnej, (i+1)-szej operacji.

Josh Kaufman w swojej genialnej książce „The Personal MBA” przedstawia schemat iteracji jako WIGWAM.

Zobaczmy o co chodzi:

Po tym gdy dokładnie sprecyzujesz co chcesz zaobserwować i zmienić:

1) Watch – czyli obserwuj co działa a co nie działa
2) Ideate – czyli zastanów się jaki masz możliwości i opcje
3) Guess – czyli obstaw, która zmiana będzie miała największy wpływ na całość
4) Which – podejmij decyzję, którą zmianę wprowadzasz
5) Act – wprowadź zmianę
6) Measure – zmierz czy zadziałało, utrzymać czy zmienić

Oczywiście po wprowadzeniu punktu 6 wracasz do punktu 1.

Skrócony wzór iteracji wygląda więc tak:

Obserwacja > Analiza > Wybór > Wprowadzenie > Pomiar

Parę uwag na koniec – im szybciej i częściej przechodzisz przez każdy pełen cykl iteracji – tym szybciej się uczysz a tym samym szybciej usprawniasz biznes, produkt czy usługę.

Przy każdej iteracji stosuj się do zasady: szybko, krótko i na temat. Oraz – co oczywiste – opieraj ją na wnioskach wyciągniętych z poprzednich cykli.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje