Żyjemy w czasach demokracji konsumentów – jako osoby kupujące produkty, czy korzystające z usług mają wielki wybór – a wybór ten daje im władzę. Aby się wyróżnić, musisz się odpowiednio ustawić na rynku. Ustawienie to nazywamy pozycjonowaniem. Jako że rynek nie jest próżnią, pozycjonowanie siebie oznacza również pozycjonowanie oferty konkurentów. Sztuka polega więc na tym, żeby ruch ten wykonać jak najbardziej korzystnie. Pomaga w tym formuła DOCS.
Formuła DOCS:
D (define) – definicja tego, co zamierzasz na rynek dostarczać
O (overdeliver) – o wiele więcej niż obiecałeś – dawaj im zawsze więcej niż obiecałeś i niż się spodziewają
C (claim) – chwal się wszem i wobec tym, że dajesz więcej niż obiecujesz
S (success) – sukces jest wynikiem zastosowania 3 powyższych punktów
Ideałem będzie, jeśli Twoja oferta będzie na tyle wyjątkowa, że konkurencja nie będzie w stanie jej skopiować. Spróbuj również, by dzięki Twojej definicji konkurencja była określona w sposób wąski i płaski – podczas gdy Twoja oferta nabiera coraz to szerszych i głębszych wymiarów.
Rafał Mazur – Marketing, Copywriting, Branding, Konsultacje