Wpisy

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

W poprzednim poście, dotyczącym mitu pasji w biznesie, wspomniałem o Marku Cubanie – jednym z moich ulubionych miliarderów. O jego życiu oraz filozofii możesz poczytać w małym eBooku pod tytułem: „How to win it the sport of business”.

Cuban słynie z dość zuchwałej, głośnej postawy oraz chodzenia pod prąd konwencji. Możecie go oglądać w najlepszym biznesowym show – Shark Tank (zdecydowanie polecam! kończy się właśnie 4-ta seria, Cuban pojawił się w serii 2-giej).

W tym krótkim poście przedstawię kilka zasad, jakimi Mark Cuban posługuje się startując z nowym biznesem.

Cuban przepuszcza przez te „Zasady Sukcesu” każdy nowy biznes.

Najważniejszy kapitał każdego startupu to wysiłek i pot

Najlepsze współczesne biznesy: Dell Computers, Microsoft, Compaq, Apple, HP, Facebook – to wszystko firmy, które swoje początki mają w akademikach, garażach czy malutkich biurach. Firmy te zaczynały bez pieniędzy, lub z minimalnym wkładem własnym.

Podobnie swoje biznesy zaczynał Cuban.

Arkusz kalkulacyjny z kosztami, mówił mu ile trzeba zarobić by wyjść na zero i opłacić prąd w biurze. Czyli koszty stanowią arkusz nr 1.

Dokument nr 2 stanowi przegląd tego, co w ramach danego biznesu Cuban zamierza sprzedawać.

Dokument nr 3 to odpowiedź na pytania: dlaczego ten biznes ma w ogóle sens, dlaczego klienci mają kupować to co chcesz sprzedawać i dlaczego powinno to być dla nich ważne.

Dokument nr 4 to przegląd konkurencji.

Oto cały „biznes plan”. Koszt takiego „biznes planu” to koszt napoju wypitego podczas jego sporządzania.

Kolejnym etapem jest nadanie firmie nazwy.

Potem następuje krok najważniejszy: szukanie dziury w całym. Cuban zaczyna szukać ludzi, którzy są potencjalnymi klientami. Cel spotkania jest prosty – przedstawić swój pomysł i sprawdzić, czy nie zostanie zmasakrowany. Mała podpowiedź – szukaj ludzi w doświadczeniem. Jeśli Twoim rynkiem są firmy turystyczne – szukaj doświadczonych firm turystycznych, jeśli właściciele psów – szukaj takich z wieloletnim „stażem”.

Jeśli Twój pomysł im się spodoba i będą entuzjastyczni – wiesz, że jesteś na dobrej drodze plus pozyskałeś na dzień dobry potencjalnego klienta.

Jeśli pomysł się nie spodobał – sprawdź dlaczego, popraw albo zapomnij i zacznij od początku.

Kolejna podpowiedź od Cubana dla startup’ów – bardzo często szukanie pieniędzy jest gwoździem do trumny. Powód jest prosty – inwestorów nie interesują Twoja marzenia, tylko szybki zwrot z inwestycji. Z właściciela stajesz się pracownikiem.

Wzięcie pieniędzy od rodziny może mieć równie fatalne skutki. Nie ma przecież gwarancji, że Ci się uda…

W skrócie – dwa najlepsze źródła kapitału dla początkującego biznesu to:

  1. własna kieszeń
  2. kieszeń Twoich klientów

Bycie małym jest OK. Powolny start jest OK. Powolny rozwój jest OK.

W zdecydowanej większości początkujące biznesy bardziej od pieniędzy potrzebują niekonwencjonalnego, kreatywnego i skutecznego myślenia.

Rafał Mazur marketing czyli zwiększanie zysków przedsiębiorców.

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Bardzo często spotykam się z następującym podejściem: „Pieniądze zawsze podążają za pasją”. Czytaj – jeśli wykażesz się odpowiednim poziomem pasji, nie musisz martwić się o zarobek.

Przykro mi, ale tak nie jest. Nikt nie budzi się rano i myśląc: „Oddam dziś moje pieniądze Janowi Kowalskiemu, bo ma cholernie dużo pasji!”.

Na rynku – owszem – liczy się pasja, ale jest to pasja rynku, a nie Twoja. Pasja oznacza bardzo silne, czasami niekontrolowane emocje. To coś bardzo pożądanego – z punktu widzenia osoby sprzedającej produkt lub usługę. Dlatego dobrym pomysłem jest szukać rynków pełnych pasji – zamiast liczyć, że ktoś zapłaci za Twoją.

Pierwsze rynek. Potem produkt. Nigdy odwrotnie!

Podejście pod tytułem „Robię to co kocham” ma pewien problem – jeśli kochasz to co kocha wiele osób – możesz mieć potężną konkurencję. Przykładem takich rynków jest rynek fotograficzny – większość ludzi na tym rynku postanowiła zarabiać właśnie na tym, co kocha. Kolejny rynek – dietetycy oraz trenerzy osobiści. Inny – choć może być trudno w to uwierzyć – księgowi.

Kończę czytać eBook Marka Cubana – miliardera i właściciela mistrzów NBA Dallas Mavericks. Opisuje on tam swoje zasady, które zawsze sprawdza nim wejdzie w nowy biznes. Wrzucę je na blog, są proste i ciekawe, ale najważniejszą z nich jest taka, że po ustaleniu tego, czym nowa firma ma się zajmować, kontaktuje się z potencjalnymi klientami i przedstawia im ten pomysł.

Jeśli są zachwyceni – wie dwie rzeczy. Po pierwsze pomysł na sens z punktu widzenia rynku. Po drugie od razu ma klientów.

Jeśli nie są zachwyceni, wie, że albo potrzeba poprawek, albo potrzeba dany pomysł porzucić.

Nie ma to nic wspólnego z pasją własną czy kochaniem swojego dziecka-projektu.

Rafał Mazur marketing czyli zwiększanie zysków przedsiębiorców.