Marketing na sterydach – Brudne sekrety, brzydkie prawdy – marketing a sztuka wpływu 2

Brudne sekrety, brzydkie prawdy – marketing a sztuka wpływu 2

Home / Blog / Brudne sekrety, brzydkie prawdy – marketing a sztuka wpływu 2

Witaj ponownie.

Część pierwszą brudnych sekretów i brzydkich prawd naszej psychiki znajdziesz tutaj.

I od razu przenosimy do – zgodnie z obietnicą – do zagłębiania się w to, jacy jesteśmy. Żartuję, oczywiście Ty nie, Ty funkcjonujesz inaczej… To tylko oni, ci inni, ci pozostali….

Poniżej znajduje się lista ukrytych, wewnętrznych pragnień, potrzeb czy wręcz nałogów.

Nie wiem, czy jest jedno słowo, które mogłoby to wszystko określić, ale jeśli połączymy słowa typu pragnienia, potrzeby czy kompulsje – wyjdzie nam dokładnie to, o co chodzi. Miej więc na uwadze, że to co napisałem poniżej jest mieszanką tych wszystkich składników.

1) Ukryta potrzeba # 1 – ludzie potrzebują czuć się potrzebni

Ludzie uwielbiają czuć się potrzebni nie z powodu tego, że akurat czegoś od nich potrzebujesz, tylko dlatego, że są wyjątkowi. Dlatego, jeśli chcesz na nich mocno wpłynąć – nie mów im, że ich potrzebujesz. Spraw, żeby czuli, że ich potrzebujesz.

Podkreślaj jak ważną rolę będą odgrywać, jak wyjątkowo się do tej roli nadają. Jak doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że będą musieli sporo poświęcić, że oczywiście całkowicie zrozumiesz jeśli odmówią… Potem spytaj, czy możesz jednak liczyć na ich pomoc…

2) Ukryta potrzeba # 2 – w impasie, ludzie zrobią wszystko by zdobyć promyczek nadziei

Mowa tutaj o potrzebie nadziej. Tak więc, zastanów się dobrze – co sprawia, że są sfrustrowani? Jakie mają problemy? Co spędza im sen z powiek? Jak moja oferta wpiszę się w ich potrzebę znalezienia nadziei? Co można im obiecać, by poczuli, że wciąż mają szansę?

Teraz już rozumiesz dlaczego największe pieniądze zarabiają ci, którzy rozwiązują problemy / ułatwiają życie innym.

3) Ukryta potrzeba # 3 – ludzie potrzebują kozłów ofiarnych

Nie ma to jak zwalić cała odpowiedzialność na kogoś lub na coś. Co za ulga! Ludzie uwielbiają (i chcą wierzyć), że wina za niepowodzenia leży na zewnątrz, poza ich kontrolą, padli ofiarą i cóż można z tym zrobić… Nasi politycy to mistrzowie świata w wyszukiwaniu kozłów ofiarnych.

Zastanów się jak odnieść się do tego mechanizmu – bardzo potężnego mechanizmu – zanim złożysz swoją ofertę.

Za przykład może posłużyć branża suplementów. Nie Twoja wina, że nie udaje ci się zrzucić zbędnych kilogramów i zamienić ja na masę mięśniowa, skoro ukrywano przed tobą, że trzeba brać nasz produkt ABCD by aktywować ścieżki enzymatyczno-hormonalne, które sprawią, że zmienisz się nie do poznania i to w trakcie snu!

Czujesz się od razu lepiej? Ej! Nie Twoja wina, przecież nikt Ci nie powiedział. Płacisz kartą czy gotówką?

4) Ukryta potrzeba # 4 – ludzie potrzebują czuć się zrozumiani i zauważeni

Wie o tym każdy polityk, choć tumanów wśród nich nie brakuje. Wie oczywiście głównie przed wyborami… Daj im znać, że prawdopodobnie pierwszy raz w ich życiu zostali w pełni zrozumiani, że zostało zauważone to co mówią, jak bardzo doceniasz fakt tego, że się z Tobą dzielą… jak wiele dla Ciebie znaczy to, że ich rozumiesz…

Kończę, bo sam zaczynam brzmieć jakby zbierał głosy…

5) Ukryta potrzeba # 5 – ludzie uwielbiają wiedzieć to, czego nie wiedzą inni

Uwielbiamy jak ktoś mówi nam coś w tajemnicy… zwierzenia, to wszystko czego nie powinniśmy wiedzieć, ale jednak nam powiedzieli… Stąd w reklamach tak często pada słowo „sekret”.

Poszukaj czegoś w swojej ofercie. Czegoś do czego można doczepić trochę tajemnicy, sekretu, magii. Czegoś co możesz szepnąć swojemu Klientowi w zaufaniu na uszko… Oczywiście to zostanie tylko między wami…

6) Ukryta potrzeba # 6 – ludzie potrzebują mieć rację

Racja – uzależniający, słodki nektar dla Ego. Za każdym razem kiedy przechodzę obok grupki meneli – albo jeden z nich prowadzi przed innymi wykład pod tytułem:  „Jak skonstruowany jest świat i w jaki sposób działa” albo wszyscy kłócą się ze sobą o to, kto ma rację.

Potrzebujemy – silnie – wrażenia, że rozumiemy otaczającą nas rzeczywistość.  Poczucie, że mamy rację sprawia nie tylko to, że czujemy się ważni i docenieni (choćby w swoich własnych oczach) ale daje nam iluzję stabilizacji i porządku. Ponieważ boimy się chaosu. Rozwiązaliśmy właśnie zagadkę, sytuacja stała się jasna, nic nas nie zaskoczy, jesteśmy bezpieczni…

Największą przeszkodę w przyznaniu innym racji stanowi nasza potrzeba jej posiadania.

Ale jak mawiają mądrzy ludzie – „lepiej mieć majątek niż rację!”

Mam rację?

PS – jeśli już koniecznie, ale to koniecznie musisz udowodnić komuś, że się myli – sięgnij po kozła ofiarnego. Pokaż, że nie wie, wcale mu się nie dziwisz, ale to nie jego wina, bo to wina (tu znajduje się miejsce dla kozła)

7) Ukryta potrzeba # 7 – ludzie potrzebują poczucia władzy

To dlatego tak bardzo lubimy sklepy z dużym wyborem towarów. Pan i władca wybiera, przebiera i decyduje. Jednym z najlepszych sposobów wykorzystania potrzeby poczucia władzy jest danie iluzji wyboru…

Tak więc podkreślaj, że pełnię władzy nad wyborem i decyzjami ma dana osoba i że oczywiście – ani nie chcesz, ani nie jesteś w stanie tego zmienić… Wszystko co zrobią zależy tylko i wyłącznie od nich! To sprawi, że poczują się silniejsi, również silniejsi podczas dokonywania wyboru.

Tak więc masz już teraz w swoim arsenale 7 potężnych mechanizmów, które możesz zastosować w życiu prywatnym czy zawodowych.

Mała prośba – stosuj je rozsądnie i moralnie. Oczywiście wiesz, że decyzja i całość władzy jest wyłącznie po Twojej stronie i ja nie chcę – ani nie mogę – na Ciebie wpływać… Prawda? Mam rację?

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

 

Related Posts
Showing 2 comments
  • Ewa

    a co zrobić by nie stanąć w roli kozła ofiarnego, tudzież jak się wygrzebać z takiej pozycji? to kolejny genialny artykuł.

  • Rafał Mazur

    Żeby się wygrzebać – o ile w ogóle warto się wygrzebywać (w większości przypadków być może nie, jak mawiała ponoć Evita Peron – co za różnica co ci idioci sobie o mnie myślą?) – najłatwiej… zrzucić na innego kozła :) Trochę jak z przerzucaniem gorącego ziemniaka z rąk do rąk :)

    A jeśli zostałaś kozłem i w dodatku nie jesteś przy tym obecna – cóż… Na tym polega wątpliwy „urok” robienia czegoś za czyimiś plecami – cholernie trudno się obronić.

Leave a Comment