Wpisy

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Skuteczność: RM (Renegade Millionaires – czyli milionerzy-renegaci, więcej w części pierwszej, drugiej oraz trzeciej) – skuteczność jest jedyną rzeczą o którą RM dbają. Dlatego są całkowicie przekonani co do powodów dla których są w biznesie. Im mniej masz celów do osiągnięcia, tym większa szansa, że trafisz w dziesiątkę. Wszystko ponad cel / skuteczność jest przyjemnym dodatkiem.

Jeśli nie masz systemu sprzedaży, jesteś skazany na łaskę systemu kupowania Twoich Klientów. A ponieważ większość z nich nie ma żadnego systemu kupowania, oddajesz inicjatywę ludziom, którzy nie są na nią gotowi. W wyniku tego nic się nie dzieje.

Ludzie którzy wygrywają, grają systemem.

Systemy zapewniają wydajność. Dodatkowo, by skutecznie sprzedawać coś innym, musisz pierwsze skutecznie „sprzedać” to sobie. Jeśli nie wierzysz w to co sprzedajesz, kiepsko to wróży.

RM:

1) Dbają tylko o skuteczność
2) Mają całkowitą jasność co do powodów
3) Ludzie którzy wygrywają, grają systemem
4) Kup by móc sprzedawać innym

Nie staraj się być wynalazcą, tworzącym całkowicie nowe produkty czy usługi. Zamiast inwencji – reinwencja.

Największe możliwości leżą w widocznej zmianie któregoś z procesów wewnątrz biznesu.

Najczęściej procesami do zmiany są proces marketingu, sprzedaży i dostarczania.

Non-stop musisz dopasowywać swój przekaz marketingowy. To droga bez stacji końcowej. Rynki zmieniają się ciągle, zmieniaj więc przekaz. A jeśli sprzedajesz ciągle w tej samej niszy, pamiętaj by Twój przekaz był świeży i interesujący. Nie da się zanudzić kogoś do dokonania zakupu.

Najlepiej jeśli Twój najlepszy przekaz marketingowy jest bezpośrednim wynikiem przewagi Twojego produktu lub usługi. Jeśli jednak tak się nie dzieje:

1) Zleć transkrypcję tego, co mówią Twoi najlepsi sprzedawcy podczas sprzedaży – jeśli są skuteczni, znajdziesz wskazówki
2) Wywiad gospodarczy (competitive intelligence) – sprawdź co robi Twoja konkurencja. Dokładnie przeanalizuj to, co znajduje się w większości przekazów marketingowych w Twoim rynku. Oraz to, czego tam nie ma.
3) Wywiad środowiskowy – porozmawiaj ze swoimi najlepszymi Klientami – oraz z Klientami Twojej konkurencji
4) Sprawdź rynki porównywalne – ktoś może sprzedawać inne produkty czy usługi do Twojego sektora (ta sama grupa kupować będzie luksusowe samochody, luksusową biżuterię, jachty i domy)
5) Przeanalizuj historię Twojej branży

Dobrze skonstruowany przekaz marketingowy wymaga dużo ciężkiej pracy. Dobra wiadomość brzmi: o wiele mniej ciężkiej pracy niż wychodzenie z bankructwa.

Przyłóż się do due dilligence

Użyj małych karteczek – na każdej z nich zapisz tylko jeden przekaz marketingowy. Rozłóż je przed sobą, przesuwaj, zmieniaj kolejność. Następnie usuń wszystko co nie jest przekazem marketingowym (może okazać się, że podczas wypisywania ciut się zapędziłeś). Pozostanie Ci czysta esencja.

Demografia nie zmienia strategii. Kupujący to kupujący to kupujący. Procesy i emocje są takie same. Demografia może zmienić styl, reklamę, prezentację czy wygląd – ale struktura sprzedaży i strategia zawsze są takie same. Podobnie z B2B – żadna firma nigdy niczego nie kupiła. To ludzie w firmie kupili od innych ludzi w firmie. Strategia się nie zmienia.

Zawsze i w każdym przypadku jesteś w biznesie marketingu dla rasy ludzkiej.

I pod żadnym pozorem, podobnie jak nie robią tego RM, nie pozwól swoim opiniom stanąć Ci na drodze. Tak więc prowadź swój biznes w sposób niezależny od tego, co sądzisz. Liczy się tylko to, co sądzą ci, którzy od Ciebie kupują. Nie jesteś w końcu swoim własnym Klientem. Nie musi podobać Ci się to co robisz – liczy się tylko to, żeby działało.

Liczą się:

1) fakty
2) wyniki
3) i czasami wywiad grupowy (grupy fokusowe – o ile zdecydowana większość pytanych opowiada się za daną opcją)

„Nie tylko nie dbam o to, co myślą inni ludzie, ja nawet nie dbam o to, co myślę ja sam! Jedyne co mnie interesuje to co myślą fani – bo to oni opłacają wszystkie rachunki”. Mark Cuban, miliarder, właściciel zespołu koszykarskiego Dallas Mavericks.

Tak więc jedyna zdanie z którym trzeba się liczyć to zdanie osób odpowiedzialnych za transfer pieniężny.

Permission marketing – nie zastanawiaj się za dużo nad pozwoleniem. Myśl głównie nad dopasowaniem treści przekazu od charakterystyki rynku (messege to market match). To dużo ważniejsze.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Wydatki na marketing – typowi przedsiębiorcy zastanawiają się na tym, jak obniżyć wydatki pozyskania Klienta. RM – czyli Renegade Millionaires (milionerzy-renegaci – więcej w części pierwszej i drugiej tej serii wpisów) postępują odwrotnie. RM zastanawiają się jak wydawać jak  najwięcej na pozyskanie Klientów (cost per lead). Na pozyskanie Klientów wydają wszystko co mogą, po to by móc się więcej reklamować i robić więcej marketingu – co z kolej tworzy zaporę dla konkurencji. Mogą pozwolić sobie na te ogromne wydatki ponieważ mają Back-End, czyli nie zarabiają jedynie na pierwszej transakcji. Dzięki temu mają ciągłość dopływu pieniędzy.

Tak więc znajdź sposób na uwolnienie się z ograniczeń wynikających z zależności jedynie od pierwotnej transakcji.

Strategia medialna: 1) Znajdź dla swojej kategorii niezbyt oczywiste medium; 2) Poszukaj w nim skutecznych reklamodawców, zwracających się do ludzi z Twojej niszy; 3) Sprawdź gdzie dana firma jeszcze się reklamuje; 4) Zrób to samo jeśli chodzi o dobór mediów.

Przystępna dostępność (affordable reachability) – nie reklamujesz się do wszystkich a jedynie do swojej niszy (targetu). Nisza ta zapewnia Ci wyższy zwrot z każdej zainwestowanej złotówki, ponieważ daje dźwignię. Jednak jeśli nisza ta nie jest dostępna – czyli jeśli ktoś inny nie zabrał jej w jakiś sposób „do kupy” – odpuść sobie. „Atakuj” tylko ludzi, którzy już zostali zgrupowani.

Bycie najlepiej opłacanym polega głównie na nabytej dzięki praktyce umiejętności zachowania poważnej miny podczas podawania wysokości swojego honorarium.

Większość ludzi tak bardzo zatraciła dystans, że nie są w stanie sami doszukać się „haczyka”, który zwabi ich Klientów. Ich „rzeczywistość” różni się znacznie od tego, co otacza ich naprawdę.

Kiedy tworzysz reklamą, lub inny przekaz marketingowy, to co Ty o tym myślisz nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko co, co czują i myślą ci, do których piszesz. Dlaczego/ Dlatego że najważniejsze jest dopasowanie treści do rynku.

Najlepszym sposobem na to, by nie mieć złych doświadczeń związanych ze sprzedażą, jest nie sprzedawać opornym ludziom. „Łapanka” w poszukiwaniu chętnych Klientów niemal zawsze kończy się frustracją.

Alternatywa? Sprzedawanie przez zabieranie (take away selling) – będące właściwie rodzajem życiowej filozofii. Masz dwie opcje – albo idziesz przez życie próbując się do ludzi dopchać, albo idziesz przez życie próbując ludzi przyciągnąć. To Twój wybór.

(Sprzedawanie przez zabieranie opiera się na dwóch prostych zasadach: 1) ludzie chcą to czego chcą inni 2) ludzie pragną tego, czego nie mogą mieć – taktykę tę stosował Enzo Ferrari: mając całe magazyny zapełnione samochodami, odgrywał przez każdym Klientem „scenkę” pod tytułem: nie mamy wolnych modeli, będzie problem, choć wiem, że jeden egzemplarz jest wolny, więc może nie będzie musiał czekać Pan rok i jeśli się dogadamy, wyjedzie Pan samochodem jeszcze dziś. Efekt? Wdzięczni Klienci (Enzo wyświadczył mi przysługę!) oraz zero negocjowania ceny. Inni przykład: legendarny copywriter Gary Halbert, który mimo iż desperacko potrzebował gotówki, wyszedł na scenę seminarium w czapce „Klienci są do niczego” (Clients suck), narzekał jak nie lubi z nimi pracować i żeby nikt nie śmiał proponować mu zleceń, bo nie zgodzi się za żadne pieniądze. Efekt? Był „molestowany” nawet w toalecie, łaskawie wyraził zgodę na kilka umów indywidualnych- przypisek Rafał Mazur).

Zasady do zapamiętania podczas sprzedaży:

1) Każdy chce to, czego chce każdy, nikt nie chce tego, czego nie chce nikt
2) Ludzie najbardziej pragną tego, czego nie mogą mieć i nie chcą mieć tego, co już posiadają

Typowe techniki sprzedażowe oznaczają realnie natręctwo, opór, sceptycyzm oraz wątpliwości.

Najlepsze prezentacje sprzedażowe opierają się na zasadach inżynierii odwróconej. Zaczynasz od dostrzeżeniach ich wątpliwości, oporu, problemów. Zastanawiasz się DLACZEGO ten ktoś nie będzie chciał z tej oferty skorzystać. Tak więc zaczynasz od negatywów i dopiero kiedy – będą w skórze swojego Klienta – zrozumiesz jego wewnętrzną motywację, możesz przejść do wizualizowania pozytywnego procesu sprzedaży.

Sprzedaż jest zbyt ważna i zbyt naukowa, by można improwizować.

Najlepsi zawodowcy – niezależnie od branży – wykazują się niezwykła konsekwencją: stosują szczegółowo rozpisane, zorganizowane i starannie przećwiczone scenariusze sprzedażowe. Nic nie pozostaje tu dziełem przypadku. Bardzo niewiele biznesów zdaje sobie z tego sprawę, bardzo niewiele biznesów umie to wprowadzić. Ludzie nie chcą i boją się roli trenera-wymuszacza, którą trzeba przybrać ucząc pracowników scenariuszy sprzedażowych.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

 

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Większość przedsiębiorców jest ZBYT skoncentrowana na teraźniejszości.A to oznacza, że zawczasu nie szykują się do kolejnego aktu. Dzisiejszy biznes polega na nowościach. A dokładniej – na tym co nowe szybko. Dlatego szykuj się na kryzysy zanim nastąpią i zanim pojawią się ich oznaki. A nastąpią. Pytanie tylko brzmi – kiedy?

Problemem większości przedsiębiorców jest również ich przedsiębiorczość. Nazwijmy to przedsiębiorczym ADHD. Po jakimś czasie przestają oni robić to co działa na rzecz nowych, bardziej „sexy” pomysłów.

Kolejną rzeczą, której nie rozumie większość ludzi prowadzących biznes, jest część autopromocji.

A to właśnie autopromocja zamienia biznesy zwykłe w niezwykłe.

Ludzie nie lubią promować siebie ponieważ obawiają się krytyki. Krytyka jest w tym wypadku pewna. Dobrą wiadomością jest to, że krytykować będą Cię ci, którzy się nie liczą. A kto się nie liczy? Ci, którzy od Ciebie nie kupują.

Osobowość daje w biznesie dźwignię.

Im głębsza Twoja specjalizacja tym lepiej postrzegana Twoja ekspertyza. Wolisz, żeby operację Twojego serca przeprowadził chirurg, czy chirurg-kardiolog specjalista od laserowych operacji zastawki mitralnej?

„Jestem w tym ekspertem #1” to łącznik strategii wszystkich RM (Renegade Millionaires – część pierwsza tekstu,wraz z wprowadzeniem tutaj).

Tak więc właściwą drogą jest:

1) Zostać ekspertem
2) Promować siebie

W pierwszej kolejności ludzie doceniają celebrytów. W drugiej tych, którym chcą wierzyć. Dopiero później ludzi wiarygodnych.

1) Celebryta – 2) Zaufany – 3) Wiarygodny

Wniosek z tego prosty:

1) uczyń siebie celebrytą w ramach swojej wąskiej niszy (im węższa nisza i specjalizacja, tym łatwiej zyskać ten status)
2) uczyń celebrytami swoich Klientów (typowa taktyka dla sklepów z modnymi, drogimi ubraniami)
3) zatrudnij celebrytę

Nie ma sensu przyjmować pozycji celebryty w stosunku do grupy od której nie można zyskać przychodu.

Bycie autorem książek jest dość kiepskim pomysłem jeśli chodzi o generowanie dochodu. Jest za to świetną strategią jeśli chodzi o zajęcie pozycji celebryty (statusu eksperta).

Poświęcenie przekładaj ponad głodzenie.

Jesteś wynikiem umiejętności, które postanowisz opanować. Każdego dnia, niezależnie od wszystkiego, zrób przynajmniej jedną proaktywną rzecz, by zwiększyć swoje dochody.

Do rezultatów nie prowadzi odwaga, lecz brak wstydu.

Przyciągasz tylko do stopnia, do jakiego jesteś gotów odrzucać.
Wpływasz tylko do stopnia, do jakiego jesteś gotów obrażać.
A Twoją największą szansą jest wyróżniający głos, opienie oraz osobowość

Brzydka reklama jest niemal zawsze bardziej skuteczna. Dlaczego? Ponieważ się wyróżnia, nie jest kolejnym pięknym, idealnym obrazkiem.

Potrzebujesz świadomości, która umożliwi Ci przełożenie tego co naprawdę działa u innych na to, co robisz (zobacz lekcje).

Rekomendacje (testimonials) sprawią, że Twój przekaz będzie bardziej wiarygodny. Pozwól ludziom mówić. Niesamowicie duża część marketingu jest nakierowana ego. Dlatego pozwól innym mówić o Tobie.

Najgłupsza rzecz jaką możesz zrobić ze swoją reklamą to próbować zbudować markę (branding).

Nie buduj brandu. Buduj plemię.

(na dobrą sprawę Kennedy nie mówi „plemię” tylko słowo „herd” co oznacza hordę albo stado. Będę plemię i stado używał wymiennie).

Twoje bogactwo leży w budowaniu stada. Kim jest stado? To Twoi Klienci gotowi dokonywać powtarzających się zakupów. Tak więc najmądrzejszą rzeczą jaką możesz robić dzięki swojej reklamie jest budowanie plemienia.

NIGDY nie wydawaj nawet grosza na coś, co nie jest bezpośrednio związane z budowaniem stada.

Kolejna uwaga dotycząca reklamy. Nie rób reklamy jednostopniowej (one-step advertising).

Stosuj jedynie reklamy pozyskujące Klientów poprzez zdobycie ich informacji kontaktowych (lead generating advertising). Dlaczego? Po pierwsze dają lepszy zwrot z inwestycji. Po drugie, są dużo mniejsze niż np. reklamy wizerunkowe. Plus pozwalają na kampanie wielostopniowe (multi-step). Dodatkowym plusem jest to, że Twoja konkurencją niemal na pewno ich nie zastosuje.

Złożony proces marketingowy – w większości przypadków – jest dla Twojej konkurencji barierą nie do przeskoczenia. Ludzie są zazwyczaj zbyt leniwi by kopiować to co skomplikowane.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Oto moje notatki z programu Renegade Millionaire System, które autorem jest kultowy Dan Kennedy. Wiele, wiele, wiele biznesowej i marketingowej mądrości. Przy okazji – skrót RM oznacza w tym przypadku nie Rafała Mazura a „Renegade Millionaire” – czyli milionera-renegata. Kim jest Renegade Millionaire?

Renegade Millionaire jest osobą , która:

* prowadzi biznes lub biznesy
* posiada miliony w gotówce
* pracuje nad biznesem dużo więcej niż w biznesie
* posiada odpowiedni styl życia, który pozwala tymi pieniędzmi się cieszyć

Wspomniani tutaj RM to najlepsi uczniowie Dana Kennedy. Jest to więc dość „intymny” obraz tego, jak ludzie ci funkcjonują.

Miłej lektury:

Tym co liczy się najbardziej są relacje z Twoimi Klientami.

Pięć źródeł władzy w biznesie:

1) Klienci / Relacje / Lista
2) Reputacja
3) Marketing – pamiętaj, nie jesteś w biznesie ABC, tylko ZAWSZE w biznesie marketingu
4) Konkretna marketingowa przewaga – Twoje USP, ostrze, Twój powodów oddychania biznesowym powietrzem
5) Jasność – wyraźne DLACZEGO? oraz wyraźne o co w tym wszystkim chodzi

„Musisz być wystarczająco dojrzałym, by Twoje zachcianki więcej Cię nie kontrolowały”.

Kilka pojęć, którymi Dan Kennedy operuje:

Luka Sposobności (Opportunity Gap) – sposób pozycjonowania swojego biznesu. Powód Twojego istnienia. Jakaś niezaspokojona potrzeba rynkowa (to może być luka cenowa, usługowa). W skrócie – szukaj na rynku dziury, którą możesz zapełnić.

Marketing pasożytniczy (Parasite Marketing) – najbardziej szybki i prosty sposób na pozyskanie Klientów to bycie pasożytem na ciele innego gospodarza. Nie twórz bazy Klientów całkowicie samemu i od początku – przejmij ich. Mowa o układach typu JV, sojuszach strategicznych.

Pozycja opłaty drogowej (Toll Position – termin stworzony przez Harvey’a Brody) – strategiczne umiejscowienie siebie między produkującym a kupującym. Wszelkiego typu patenty, licencje, prawa autorskie. Przypomina to sytuację właściciela prywatnego mostu między dwoma miastami – każdy musi mu płacić.

Reinwencja – na dzisiejszych rynkach mniej więcej co 24 miesiące potrzeba nowości. Liczy się tylko to co nowe. Pamiętaj o tym i nie spoczywaj na laurach.

Recykling – dobra wiadomość brzmi – mody wracają. Po czymś nowym może nastąpić faza na coś starego. Sprawdź, który ze swoich towarów lub usług możesz odkurzyć i wystawić na rynek.

Nagromadzona wartość (Stored Value) – to ta w Twoich plikach zawierających listę Klientów. Najczęściej jest to lista nieaktywnych Klientów.

Łamanie zasad branżowych (Breaking Industry Rules) – jeśli chcesz nadzwyczajnych rezultatów, nie możesz stosować normalnych sposobów.

W wielkich, starych, stabilnych biznesach prawie nigdy nie da się dokonać wielkiego skoku. Poprawę osiągasz tam dzięki niewielkim, drobnym poprawkom, na które działa zasada skali, dając im ogromną dźwignie. Kennedy wspomina przynoszący setki milionów rocznie biznes, w którym zmieniono 3 słowa w telefonicznym scenariuszu – wynik to wzrost sprzedaży o 3 miliony. Rzecz nie do uzyskania w małym biznesie.

Z kolej w małych biznesach (i start-up’ach) sposobem działania powinno być ustalenie priorytetów wielkich rzeczy (np. takich jak dodanie back-endu).

Jeśli nie masz zasobów – musisz mieć chociaż czas po to by wykonywać ręczną robotę. Dopiero to da Ci możliwość robienia rzeczy mniej mechanicznie a bardziej sprytnie.

Pamiętaj, że ludzie, którym teraz dobrze się powodzi czują niechęć i strach przed stratą. Jeśli chcesz nawiązać z nimi współpracę – uczyń to maksymalnie bez-ryzykownym oraz łatwym. Nie każ im wkładać w to pracy!

GRACZE GRAJĄ
NIEUDACZNICY FANTAZJUJĄ

RM (Renegade Millionaires) starają się z całych sił unikać inwencji od zera. Wynalazki od podstaw są drogie, robią sporo bałaganu i zajmują dużo czasu.

Nie zajmuj się wynalazkami – zajmij się przystosowywaniem, adaptowaniem. Google nie wymyśliło wyszukiwarki, a Facebook nie wymyślił portali społecznościowych. Oni po prostu zrobili to lepiej.

Tak więc nie musisz wynajdywać nowych strategii biznesowych – lepiej będzie, jeśli użyjesz strategii z biznesu A do biznesu B.

Pozycjonowanie – nie mówię tu o SEO tylko o pozycjonowaniu na rynku i w umyśle Klienta.

Pozycjonowanie = jasność dla Ciebie i Twojego rynku

Rynkowe pozycjonowanie odpowiada na pytania:

* kim jesteś
* o co Ci chodzi

I tak Dan Kennedy wypozycjonował się jako No BS Guy – czyli ktoś, kto nie owija w bawełnę. „Profesor Szorstkiej Rzeczywistości” jak o nim mawiają. Słynie z mówienia rzeczy praktycznych i gotowych do implementacji. Jego „rywal” – o ile tak można powiedzieć (bo moim zdaniem obaj Panowie doskonale się uzupełniają) Jay Abraham, uchodzi z kolej za kogoś bardziej wyrafinowanego i nie tyle praktycznego, co koncepcyjnego.

I Dan Kennedy i Jay Abraham zajęli tego typu pozycję z premedytacją. To ich pozycjonowanie.

Aby w swojej niszy być Numerem 1 musisz spróbować jednej z trzech rzeczy:

1) Repozycjonować lidera – strategia najczęściej stosowana w polityce, podczas wyborów. Trudna, nie polecana.
2) Redefiniować obszar – inaczej mówiąc, stworzyć nowe pole gry na którym automatycznie stajesz się liderem. Opcja łatwiejsza niż repozycjonowanie.
3) Nisza wewnątrz obszaru – najłatwiejsza opcja i najbardziej praktyczna – „wycinasz” dla siebie kawałek terenu i zostajesz na nim królem. Opcja polecana.

Pamiętaj o tym, że większość nowych możliwości biznesowych leży w Twojej obecnej liście Klientów. Tak więc:

1) Zajrzyj do swojej bazy Klientów
2) Zastanów się nad jakaś formą replikowania (powielania) siebie (np. nagranie kursu na CD jest formą powielenia siebie).

Kolejna ważna cecha wyróżniająca RM od innych to ustalone z góry kryteria doboru nowych możliwości biznesowych. Dan Kennedy poleca spisać te kryteria na kartce. Dodatkowo na innej kartce spisz rzeczy, których NIE zrobisz dla pieniędzy (to może być np. „nigdy nie dam/nie wezmę łapówki, ale również, co wspomina Kennedy u jednego z swoich uczniów – nigdy nie wejdę w biznes, w którym trzeba chodzić pod krawatem…)

Szukając nowych możliwości biznesowych:

1) Pamiętaj – to że coś można zrobić nie oznacza, że trzeba
2) Szukaj synergii, uzupełnienia – nie rozstrzeliwuj się po całej tablicy
3) Szukaj tego, co da dźwignie temu co już robisz
4) Sprawdź ludzi – czy aby na pewno chcesz się angażować z tymi ludźmi w biznes?

Tak więc posiadaj ZASADY REGULUJĄCE Twoim zachowaniem w biznesie. Mowa tu o „filozofii”. Zapisz je. W oparciu o te zasady podejmować będziesz wszystkie biznesowe decyzje. Oto kilka zasad Dana Kennedy:

1) Nie będę polegać na żadnych zewnętrznych siłach sprzedażowych (telemarketerach, dystrybutorach, MLM)
2) Premium pricing – czyli ceny z najwyższej półki
3) Honorarium + prowizja (honorarium płacone z góry)
4) Dostęp – jeśli dany biznes zwiąże mnie na długo, nie wchodzę w niego

Pomysł o tych zasadach zawczasu. Zapisz je.

Utopijna wartość ukryta: dobrzy kliencie, słaby marketing

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Oto kilka zasad, którymi w życiu i biznesie posługuję się świetny marketingowiec (i prywatnie przyjaciel Richarda Bransona) – Joe Polish:

* Dyscyplina oznacza robienie właściwych rzeczy, nawet jeśli nie masz na to ochoty.

* Najważniejszą inwestycją natężonej koncentracji powinien być marketing.

* 1 stycznia, zarówno Ty jak i ja, mamy dokładnie taką samą ilość minut by iść i siać. Jeśli więc nie jesteś zadowolony z plonów, pogadaj z osobą, która zasiewała.

* Najlepszym lekiem zapobiegającym biznesowym i osobistym problemom jest przygotowanie i organizacja. Najlepszym antidotum jest działanie.

* Po prostu musisz zacząć (Zawsze znajdzie się powód by czekać. Czekanie nie wymaga ani geniuszu, ani inicjatywy ani odwagi).

* Gwarantowana formuła osiągnięcia sukcesu: Obiecaj to co możesz zrobić i czego dokonasz a potem zrób to, co obiecałeś.

* Ochrona dobrej opinii na swój temat jest dużo ważniejsza niż szybki zarobek.

* Rzeczą nad którą sprawujesz największą kontrolę jest jakość wykonywanej przez ciebie pracy.

* Trzy najgorsze typu ludzkie z jakimi możesz się zadawać to ludzie leniwi, negatywni i nieuczciwi.

* Wszyscy najbogatsi ludzie, których znam są entuzjastyczni w kwestii nowych pomysłów.

* Większość ludzi nie-docenia informacji.

* „Śmieciowe myśli” są nie mniej szkodliwe niż śmieciowe jedzenie.

* Pięć najważniejszych umiejętności prowadzących do sukcesu w biznesie to:

(1) Umiejętność przekonywania klientów (by sprzedawać)
(2) Umiejętność mówienia do grup (by sprzedawać jeszcze bardziej wydajnie)
(3) Umiejętność komunikowania się za pomocą słów na papierze (by sprzedawać NAJBARDZIEJ wydajnie)
(4) Umiejętność jasnego i efektywnego komunikowania się z pracownikami (by ich motywować)
(5) Umiejętność organizowania i zarządzania czasem

* Dobrym pytaniem dotyczącym twoich celów jest: Czy aby na pewno zależy ci wystarczająco?

* Najlepszą gwarancją bezpieczeństwa jest pewność siebie wynikająca ze znajomości know-how.

* Dobrym pytaniem jest: Nad czym teraz pracujesz by stać się w tym światowej klasy ekspertem? Co kolejnego doskonalisz?

* Uważaj na koszty – lub zaczniesz pracować DLA swojego biznesu.

* Bycie w biznesie oznacza rozwiązywanie problemów.

* „Produkuj” – a nie „rób” czy „wydawaj”.

* „Zjedz konkurencję żywcem” – jednak przy okazji rób dla całej swojej branży i społeczności dobre rzeczy.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Jestem ogromnym zwolennikiem tezy (potwierdzonej praktyką), że podstawą każdego biznesu powinna być odpowiednia obsługa Klientów, a co za tym idzie ich satysfakcja i lojalność. Nie ma co do tego wątpliwości, firmy takie jak Zappos są tego najlepszym przykładem.

Nie zmienia to jednak faktu, że podstawowym celem każdego biznesu jest pozyskanie i utrzymanie Klienta. Na pierwszym miejscu jest więc ich pozyskiwanie. Dopiero wtedy możemy zatroszczyć się o ich satysfakcję.

Często spotykam się z firmami, które tak bardzo dbają o satysfakcję i lojalność, że zapominają o pozyskiwaniu. Główną przyczyną upadku małego biznesu nie są skargi – tylko brak wystarczającej ilości Klientów.

Nie zrozum mnie źle. Nie mówię o tym, że obsługa Klienta nie jest ważna. Jest skrajnie ważna. Jednak właściwa kolejność działań wygląda tak:

1) Pozyskanie nowych Klientów
2) Zaskoczenie ich jakością procesu sprzedaży i obsługi
3) Zapewnienie ich lojalności (i wynikający z tego „marketing szeptany”)

Jednym z najczęściej popełnianych przez mały biznes błędów jest mit małego biznesiku, który będzie się kręcił tylko w oparciu o malutką grupę „zaufanych” Klientów. Ten błąd może okazać się śmiertelny, ponieważ ignoruje pierwszy z trzech punktów układanki – pozyskiwanie nowych Klientów.

To był przykład „starego” Apple. Miał on mały udział w rynku – a jego główny rywal, Microsoft, potężny. Microsoft postawił na masowy rynek masowym produktem. Apple był niszowy. Dopiero po wprowadzeniu „masowych” produktów – iPad, iPhone, iPad Apple stał się potężną siłą.

Tak więc w podsumowaniu: myśl o satysfakcji i lojalności Klientów, ale pierwsze pracuj nad ich masowym pozyskiwaniem. Żeby móc zadowolić Klienta, musisz najpierw go zdobyć.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

W jaki sposób najbardziej skutecznie sprzedaje się produkty i usługi? Poprzez sprzedaż bez sprzedaży. Pamiętaj – ludzie kupują to co sami chcą kupić a nie to co inni chcą im sprzedać.

Schemat najbardziej prostej techniki sprzedażowej na świecie wygląda w ten sposób:

1) Oto co dla Ciebie mam – czyli prezentacja oferty

2) Oto jakie płyną z tego dla Ciebie korzyści – czyli prezentacja tego jakie problemy można dzięki Twojej ofercie rozwiązać oraz jak można dzięki niej uprzyjemnić swoje życie (każdy biznes polega na rozwiązywaniu problemów i/lub uprzyjemnianiu życia)

3) Oto co chcę, żebyś teraz zrobił – czyli wezwanie do działania

Żadnych cudownych czy tajemnych technik, wpływu na podświadomość czy hipnotycznych zaklęć. Jeśli autentycznie jesteś przekonany o wartości tego co oferujesz – i jeśli faktycznie jest na to zapotrzebowanie na rynku – trzy powyższe punkty są wszystkim czego potrzebujesz.

Przy okazji – cechą charakterystyczną wszystkich świetnych sprzedawców w biznesie jest to, iż są oni tak bardzo  przekonani o najwyższej jakości swojej oferty iż nie proponowanie jej Klientom wyrządza im szkodę i krzywdę. Podobnie jak skorzystanie z oferty konkurencji.

To tak jakbyś jako jedyny znał 100% pewny sposób na leczenie wszystkich rodzajów raka. Twoim obowiązkiem byłoby poinformowanie wszystkich zainteresowanych i zadbanie o to, by kupowali rozwiązanie od Ciebie – nie od konkurencji. Pozwolenie na to, by ktoś nie skorzystał z Twojej oferty oznaczałoby wyrządzenie krzywdy jemu i jego rodzinie…

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Ostatnio przeglądałem listę 100 najbogatszych Polaków Wprost, listę 100 najbogatszych ludzi na świecie oraz 400 w Ameryce (obie wg. Forbes). Zacząłem (nie od dziś) zastanawiać się, co łączy tych różnych ludzi w ich filozofii biznesowej. Oto wnioski do których doszedłem – warto zapoznać się z nimi, szczególnie gdy jesteś na początku biznesowej drogi lub dopiero biznes planujesz.

1) Wielkie rynki – to niby nic szczególnie odkrywczego, ale ludzie ci robią biznesy w dużej skali. Sprzedają produkty i usługi nie lokalnie – a globalnie. Ich rynki to miliony (dziesiątki lub setki milionów) albo miliardy ludzi. Oczywiście – jeśli jesteś mała firmą nie oznacza to, że masz atakować od razu cały świat. Wejdź w rynek o ogromnym potencjalne, potem podziel go na segmenty czy nisze – i atakuj te nisze jedna po drugiej. Zdominuj dany segment a potem atakuj następny. Rozszerzaj się jak choroba.

2) Wielkie marże – to bardzo ważne i bardzo często ignorowane. Wysokie marże dają Ci większy margines błędu. Ułatwiają prowadzenie biznesu, ponieważ nie balansujesz na krawędzi. Jest charakterystycznym, że w biznesach o bardzo niskich marżach (np. dyskonty typu WalMart) specjalizują się ogromne, bogate w gotówkę firmy. Byłem przez wiele lat związany biznesowo z pasażami handlowymi i wiem jak ogromny błąd robią „mali” kupcy próbując walczyć z marketami ceną. Niskie marże oznaczają wymuszają wysokie umiejętności zarządzania. Im wyższa marżą, tym więcej masz oddechu.

3) Bądź pierwszy lub bądź inny – jednym słowem – wyróżniaj się w sposób, który ma znaczenie i wartość dla potencjalnych kupujących. Jeśli się nie wyróżniasz, jeśli nie umiesz w sposób atrakcyjny i znaczący wskazać, dlaczego warto kupować u Ciebie – nie istniejesz. Żyjemy w świecie samolubnych ludzi – dlatego, paradoksalnie, sposobem na to by najwięcej zyskać jest dać im jak najwięcej tego, czego pragną. Ty zaspokajasz ich zachcianki – oni zaspokajają Twoją potrzeby. Zawsze szukaj sposobu, by przedstawić się jako pierwszego, jedynego, czy wyjątkowego. Żeby się wyróżniać – musisz się wyróżniać. Prościej już tego ująć się nie da.

Tak więc – w podsumowaniu, sprawdź, czy Twój biznes spełnia 3 następujące kryteria:

1) Kryterium ogromnego rynku
2) Kryterium ogromnej marży
3) Kryterium pierwszego, jedynego lub innego

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Po pierwsze – niezależnie od tego w jakim biznesie jesteś – zawsze jesteś w:

* biznesie sprzedaży
* biznesie obsługi Klienta
* biznesie marketingu

Na dobrą sprawę marketing – w moim rozumieniu – zawiera w sobie obsługę Klientów. Sprzedaż i marketing to na dobrą sprawę jedyne elementy, które liczą się w fazie start-up oraz w małym i średnim biznesie. Dobry marketing pozwala Ci kreować pożądanie a pożądanie ułatwia sprzedaż. Im lepszy marketing, tym bardziej naturalny i przyjemny dla obu stron akt sprzedaży. Bez sprzedaży nie masz gotówki, bez gotówki nie masz biznesu. Proste.

Wszystkie te sexy książki o systemach i cudownych metodach ładnie wyglądają na półce. To czego potrzebuje 95% małych i średnich biznesów w tym kraju to generowanie i utrzymywanie Klientów – czyli marketing i sprzedaż. Kropka.

Ale wróćmy do obsługi Klienta (czyli do jednego z najważniejszych elementów marketingu). Możesz zajmować się nią albo Ty albo Twoi pracownicy. Jeśli nie jesteś w stanie sprawić, że Twoi Klienci czują się ważni i dopieszczeni (nie chcesz / nie umiesz / nie lubisz / masz to gdzieś) musisz:

* pójść na etat (najlepiej w budżetówce)
* zatrudnić kogoś kto będzie robił to za Ciebie

Jeśli Twoi ludzie nie są w stanie nauczyć się właściwych nawyków związanych z dobrą obsługą – nie krzycz na nich. To nie ich wina. Albo źle przekazałeś im wiedzę – więc wina leży po Twojej stronie, albo są niewyuczalni. Jeśli są niewyuczalni – a uwierz mi, ta grupa jest liczna – to również nie ich wina. Nie zrobisz pitbulla z pekińczyka. W przypadku oporności na wiedzę Twoim jedynym wyjściem jest promować tych ludzi na Twoich Klientów. W skrócie – owszem, mogą pojawiać się w Twojej Firmie, ale jako kupujący. Bo pracować dla Ciebie już nie mogą.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Jeśli nie chcesz stracić pieniędzy oraz wszystkich klientów, zastanów się dobrze nad słowami jednego ze współtwórców imperium Agora Publishing, Portera Stransberry, który jako receptę na sukces w biznesie przedstawił następującą prostą formulę:

1) Zawsze, ale to zawsze chodzi o wciągającą historię – dlatego znajdź / stwórz swoją historię mówiącą o tym dlaczego jesteś w branży, w której jesteś i dlaczego to Ty jesteś najlepszym ekspertem. Ta koncepcja jest tak prosta i jednocześnie tak bardzo ignorowana.

2) Ludzie kupują rzeczy by zaspokoić emocjonalne potrzeby – kolejna prosta i ignorowana koncepcja. Nie jesteśmy istotami racjonalnymi, tylko racjonalizującymi. Racjonalizujemy to, co robimy pod wpływem emocji. To emocje i podświadomość stoją za większością naszych wyborów. Ludzie nie kupują rzeczy po to, żeby kupić rzecz, lecz po to, by się lepiej poczuć.

3) Tych emocjonalnych potrzeb zaspokoić się nie da – ta emocjonalna matnia zdaje się poszerzać. I nie ma możliwości jej zaspokojenia. Potrzebujemy więcej i więcej i więcej – a kiedy mamy już więcej potrzebujemy inaczej. A ponieważ zawsze może być więcej i zawsze może być inaczej…

…no właśnie, to prowadzi nas do prostego wniosku: musisz oferować wiele różnych produktów czy usług w bardzo różnych cenach. Fakt tego,  że emocjonalnej pustki nie da się zaspokoić sprawia, że jeśli nie będziesz mieć odpowiedniego wyboru, Twoi nienasyceni klienci pójdą do kogoś innego. Emocje ich do tego zmuszą. Tak więc wniosek jest prosty – zawsze miej dobrze rozwinięty back-end i uważnie obserwuj zmiany wśród kupujących.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje