Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Jednym z najtrudniejszych (dla mnie) zadań jako marketingowca jest obserwowanie wzorców ludzkich zachowań i wyciąganie wniosków bez oceniania. Czyli bycie jak kamera albo emocjonalnie zdystansowany naukowiec w laboratorium pełnym myszek…

Kolejny wniosek z obserwacji: ludzie cenią pieniądze, ale nie cenią czasu.

Czyli tradycyjnie, w myśl powiedzenia „konwencjonalna mądrość to oksymoron” robią dokładnie odwrotnie niż robić należy. Czemu?

Sprawdźmy.

Pieniądze

Może trudno w to uwierzyć, ale ilość pieniędzy jest właściwie nieograniczona (i zostanie nieograniczona dopóki rządy będą je dodrukowywać). Na rynkach finansowych, codziennie (czyli właśnie teraz) 3 biliony $ zmienia właścicieli. Nie miliony, nie miliardy – biliony. Ta liczba wygląda tak: 3 000 000 000 000. Czyli 125 000 000 000 (125 miliardów) $ co godzinę. Mowa tylko o pieniądzach z rynków finansowych. Jak widać – jest trochę grosza do zdobycia.

Czas

Według magazynu Forbes najbogatszym człowiekiem na ziemi jest Carlos Slim Helu (z rodziną), którego majątek szacuje się na 74 miliardy $ (czyli równowartość mniej więcej pół godziny dziennej wymiany rynków finansowych).

Obok pana Carlosa postawmy najbierniejszego człowieka na naszej planecie – nie wiem kim on jest, powiedzmy, że to ktoś z Somalii i ma na imię Aden.

Otóż panów Carlosa Slim oraz pana Adena coś łączy. Tym czymś jest czas. Dla obu doba trwa 24 godziny, godzina 60 minut a minuta 60 sekund. I nie da się tego żadną ilością pieniędzy zmienić.Czas jest równy dla wszystkich.

Dodajmy troszkę dramatyzmu. Czas to życie. Kiedy kończy się nam czas – kończy się nasze życie i umieramy.

Tak więc mamy dwa zasoby – nieskończony zasób pieniędzy oraz ograniczony zasób czasu. Jednego jest mało drugiego w nadmiarze. Tak więc powinno zadziałać rynkowe prawo podaży. Towar w nadmiarze (pieniądze) jest mniej wart niż towar limitowany (czas).

Dlaczego nie działa?

Ponieważ wartość jest percepcją. Jako że czas jest darmowy (choć nie każdy, bo wolny czas musimy „kupić sobie” czasem pracy) ludzie traktują go jako wartość zerową. Tak jakbyśmy byli nieśmiertelni.

Życie zdecydowanej większości ludzi jest do dupy. Wiedzą to świadomie i/lub podświadomie. Stąd wielomilionowe rzesze widzów reality show, faktorów, śpiewów czy tańców. Stąd kupowanie za pieniądze z łatwej pożyczki kolejnego badziewia, które bezpowrotnie traci na wartości w chwili opuszczenia progu sklepu. A te tłumy koczujące nocami pod marketem z elektroniką żeby załapać się na promocję? „Oddam kawałek życia za 50 zł zniżki”…

Podstawowa różnica między Carlosem Slim a biednym Adenem polega na tym, że pan Carlos odłączył się na linii czas – pieniądze. Jeśli spojrzysz na najbogatszych ludzi na świecie – niezależnie od tego z jakiej są branży – zauważysz dwie rzeczy:

1) robią to co robią bo chcą
2) zarabiają również wtedy kiedy nie pracują („kiedy śpią” jak to się ładnie mówi)

Ponieważ większość osób pracuje z wynagrodzeniem za godzinę lub za miesiąc pracy – czyli z wynagrodzeniem „pieniądze za mój czas” i ponieważ doba ma zawsze 24 godziny a rok stała liczbę miesięcy, aby mogli zarabiać więcej muszą albo dodać ilość godzin albo dostać podwyżkę / zmienić pracę.

Chyba, że znajdą sposób, by odłączyć czas od przypływu gotówki…

Na koniec bo i tak się za bardzo rozpisałem, ciekawa rzecz. Na spotkaniach ze studentami, zaawansowani wiekiem najbogatsi tego świata czasami mówią, jak chętnie zamieniliby się oddając całą swoją fortunę za ich młodość.

Ciekawe, prawda? Miliarder chce oddać swój majątek by znowu mieć 25 lat, a student chętnie oddałby młodość by posmakować bycia 87-letnim miliarderem.

To tyle przy okazji „czas to pieniądz” i tego, że najbardziej doceniamy życie (czas) gdy mało go nam zostało.

Życie to jazda autobusem na plac egzekucyjny: przez całą drogę kłócimy się i walczymy o miejsca, i zanim się zorientujemy, dojeżdżamy – Eric Hoffer

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

2 komentarzy:
  1. Ewa
    Ewa says:

    końcowy cytat przeszył mnie do szpiku kości…
    ten artykuł doskonale uzasadnia dlaczego teraz wiele osób płaci w pewien sposób osobom, które uświadamiają upływ czasu oraz to jak ten czas „poczuć” mam na myśli szkoły jogi, medytacji i inne… połączenie czasu i pieniędzy :D ?

    Pozdrawiam i dziękuję za kolejny świetny artykuł.

    Odpowiedz
    • Rafał Mazur
      Rafał Mazur says:

      połączenie właściwej ilości wolnego czasu z odpowiednią ilością pieniędzy, która pozwala na wygodne życie i realizację swoich potrzeb wydaje mi się niezłą kombinacją :)

      co oznacza „odpowiednia ilość” i jakie potrzeby chce się realizować jest już kwestią indywidualną

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.