Marketing na sterydach – Głębiej w umyśle klienta

Głębiej w umyśle klienta

Home / Blog / Głębiej w umyśle klienta

Podstawową cechą, która nas charakteryzuje – i wiem, że jest to mało poprawne politycznie, ale mam pisać jak jest a nie jak niektórzy chcą, żeby było – jest dbanie o własny interes. W ewolucyjnym sensie oznacza to – takie postępowanie by zwiększyć swoje szanse na przeżycie i reprodukcję (kłania się książka „Samolubny gen”). Wystarczy spojrzeć na biznes jako na ewolucyjną walkę o byt – i od razu parę rzeczy rzuci się w oczy.

Wynika z tego w prostej linii, że altruiści, czyli ci, którzy poświęcają swoje szanse, żeby zwiększyć szanse innych zostają łatwo i szybko wykorzystani. Co ciekawe, wiele z aktów altruizmu jest niczym innym jak zakamuflowanymi aktami działania egoistycznego. W ten sposób właśnie pojawiła się współpraca we wspólnym interesie – czyli zasada wzajemności – ja pomogę Tobie, Ty pomożesz mi, obaj zdziałamy więcej niż każdy z nas oddzielnie. Tak właśnie zrodził się biznes – wymiana w celu osiągnięcia obopólnej korzyści. Pojawia się paradoks – dbanie o swój interes staje się korzystne dla innych.

Ponieważ wiemy już, że najbardziej pierwotną emocją był strach, oraz że mózg służy do rozpoznawania wzorców, wiemy też, że jako gatunek wszędzie szukamy wyjaśnień. Dlatego tak bardzo potrzebujemy:

* kategoryzować
* klasyfikować
* organizować
* tworzyć struktury

Robienie tego pozwala nam: rozpoznać, zrozumieć i odróżnić. To upraszcza nasze życie, co z kolej „pomaga” nam radzić sobie z niepewnością czyli z przyszłością.

Dwie najważniejsze rzeczy, wynikające z tego wpisu to:

1) Pierwsze odbieramy POTEM myślimy
2) Pierwsze emocje POTEM rozsądek

Wynikiem naszej tendencji do strachu jest bardzo szybkie klasyfikowanie wszystkiego tego, na co natrafią nasze zmysły.

Kolejnym elementem przydatnym w biznesie jest nasza „wrażliwość” na reputację i status. Przypominam, że nie wywodzimy się naturalnie z miast po milion mieszkańców, ani z Facebooka liczącego setki milionów, tylko z grup łowców-zbieraczy. Ponieważ na początku były to skupiska liczące po kilkadziesiąt do kilkuset osób, członkowie grupy znali się i „podpadnięcie” groziło sankcjami. Dlatego główny nacisk położony był na:

* współpracę
* zasadę wzajemności
* silne poczucie tego co „sprawiedliwe”
* oraz unikanie bycia postrzeganym jako ktoś „słaby”

Podsumowując, jesteśmy genetycznie „zaprogramowani” do:

1) Silnej niechęci do straty
2) Tendencji do odczuwania strachu
3) Błyskawicznego oszacowywania (najczęściej w stanie lęku)
4) Minimalizowania kosztów
5) Współpracy opartej na zasadzie wzajemności
6) Obawy o postrzeganie społeczne i swój status w grupie

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Related Posts

Leave a Comment