Marketing na sterydach – O niezależności w biznesie

O niezależności w biznesie

Home / Blog / O niezależności w biznesie

Kiedy spytasz się dlaczego ktoś założył własną firmę dowiesz się, że albo musiał (warunek bycia zatrudnionym) albo chciał być bardziej niezależny. I oczywiście rozumiem, co ma na myśli – sam nigdy dla nikogo nie pracowałem. Ale tu pojawia się pułapka, jeden z najgroźniejszych mitów w biznesie.

Mit „niezależności”.

Powiedz mi:

Czy kupujesz sam od siebie?
Czy drukujesz swoje własne pieniądze?
Nie???
To znaczy, że NIE jesteś niezależny.

To jest jeden z największych kłopotów przedsiębiorców, z którymi pracuję. Ta iluzja niezależności, bycia indywidualistą, który nie potrzebuje innych. Po pierwsze – i to jest już oczywiste – oznacza to, że NIGDY nie rozwiniesz swojego biznesu – nie da się rozbujać biznesu samotnie. Biznes pomagają Ci rozwinąć inni ludzi – klienci, którzy kupują i pracownicy, którzy pozwalają Ci być w wielu miejscach jednocześnie.

Apple? 98 tysięcy zatrudnionych. Microsoft? 128 tysięcy pracowników. Berkshire Hathaway Inc. – spółka-matka inwestora Warrena Buffetta (który, na pierwszy rzut oka zajmuje się jedynie czytaniem gazet, wyników i prospektów) – ponad 300 tysięcy pracowników.

Tak więc bycie samotnym kowbojem kosztuje realnie pieniądze (koszt alternatywny)

Druga przyczyna jest taka – i to jest dużo gorsze, ponieważ zagraża bezpośrednio przeżyciu biznesu – zatem druga przyczyna jest taka, że ludzi ci nie rozumieją, iż:

To inni ludzie mają WSZYSTKO czego Ci potrzeba.

Chcesz pieniędzy? Chcesz wpływów? Chcesz rozrywki? Chcesz seksu? Chcesz władzy? To inni ludzie muszą Ci to dać. W pozostałym przypadku albo zostaniesz ze swoim chceniem albo zostaniesz przestępcą.

Świat, który nas otacza jest światem wzajemnych zależności. Naruszenie tego systemu może być jedynie krótkotrwałe. „Życia nie da się zgwałcić”-  jak mawiał Osho. Skrajni optymiści powiedzą Ci – wszyscy jesteśmy jednością. Skrajni pesymiści powiedzą Ci – wszyscy wykorzystujemy się nawzajem. Ale tylko skrajny idiota może powiedzieć: jestem absolutnie i całkowicie samowystarczalny, nikogo i niczego nie potrzebuję.

Dlatego tak bardzo ważne są umiejętności interpersonalne – mówię szczególnie o sprzedawaniu. Będziesz musiał udzielić komuś pomocy – w postaci usługi czy produktu a ten ktoś wyrazi Ci swoją wdzięczność w postaci pomocy zwanej pieniędzmi. Ty pomagasz im – oni pomagają Tobie. Jeśli ten ktoś nie chce zapłacić Ci wcale lub chce zapłacić Ci mniej niż uważasz, że uczciwie się należy – trafiłeś właśnie na kogoś, kto albo nie potrzebuje tego co masz albo nie umie okazać wdzięczności. Poszukaj kogoś innego.

Nie jesteśmy wyspą. Wszyscy działamy wyłącznie w interesie własnym – cokolwiek to dla nas w tej chwili oznacza. Na całe szczęście, ktoś kto czegoś potrzebuje potrzebuje również kogoś, kto mu to zapewni. „Egoizmy” kupującego i sprzedającego łączą się we wspólny interes. A ponieważ ten, kto potrzebuje nie ma obowiązku podnosić ręki i głośno krzyczeć – podnoszenie obu rąk, podskakiwanie i krzyczenie „ZOBACZCIE CO WYJĄTKOWEGO MAM!” jest Twoim obowiązkiem. Ale nie da się tego zrozumieć, jeśli żyje się w micie samowystarczalności i wyższości własnej.

SamowystarczalnyIdiota

Related Posts

Leave a Comment