Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Marketing w wydaniu P&G, jednej z najbardziej podziwianych i skutecznych firm na świecie, oparty jest o zasady, z których Procter & Gamble słynie. Niektórzy twierdzą, że wewnętrzna kultura P&G jest niemal sekciarska – nie wiem, może, wiem za to jedno – Procter & Gamble ma jeden z najlepszych marketingów na świecie. To są zdecydowanie ludzie, którzy wiedzą co robią oraz gdzie idą. Dlatego śmiało może uczyć się od nich również mały biznes.

Oto parę zasad, które możesz śmiało wykorzystać.

4 Fundamentalne założenia P&G:

1) Wrażliwość na klientów
2) Nacisk na doskonałość produktu
3) Nacisk na wartość marki
4) Nacisk na myślenie długoterminowe

W oparciu o ten fundament, zobaczmy zalecania P&G dotyczące marketingu:

1) Ufaj swoim klientom – to oni zdecydują, kto na rynku wygra w kto polegnie. Słuchaj tego co mówią, wierz w dobrze przeprowadzone badania rynku i działań zgodnie z ich wynikami.

2) Nigdy nie próbuj nabierać klientów – Twój produkt ma naprawdę się wyróżniać. Marketing nie jest substytutem działania produktu! To wyjątkowość produktu daje dźwignię dla marketingu.

3) Wartość jest w tam, gdzie widzi ją klient – dla większości klientów wartość nie leży w cenie, tylko w działaniu produktu.

4) Dowiedz się o tym, czego jeszcze nie wiedzą, że chcą – z niektórych swoich problemów nie muszą zdawać sobie sprawy. Jeśli o nich nie wiedzą, nie mają punktu odniesienia, a więc nie mogą ocenić oferty. Pomóż im uzmysłowić sobie czego im brakuje.

5) Słuchaj uważnie – ale pytaj jedynie o to, czego używają. Nie zadawaj im pytań abstrakcyjnych. Uściślaj ich odpowiedzi – co wg Pani oznaczają „czyste włosy?”

6) Słuchaj również po sprzedaży – informacja zwrotna = nowe możliwości. Możesz sprzedawać produkt masowo, ale relacje z klientami ZAWSZE budujesz one-by-one. Silne relacje są największą dźwignia w biznesie.

7) Najlepszy to wciąż za mało – wciąż ulepszaj. Ten proces nie ma końca.

8) Bądź swoim największym wrogiem – konkuruj sam ze sobą. Wypuszczaj inne produkty w swojej branży, by nie dać konkurentom pola na rynku.

9) Brand nie tkwi nieruchomo – owszem, Twoja marka ma trwać wiecznie, ale musi zmieniać się przystosowując do zmieniających warunków.

10) Opinie się nie liczą. Liczą się fakty. „Wydaje mi się…” oraz „Myślę, że…” nie jest dobrym sposobem na rozpoczynanie dyskusji w P&G.

11) Myślenie strategiczne jest sposobem bycia i życia – podchodź strategicznie do wszystkiego.

12) Bądź najlepszym adwokatem swoich klientów – chyba nie trzeba wyjaśniać, prawda?

13) Rozum pojmowanie klientów – to da Ci wiedzę na temat tego, jak komunikować korzyści korzystania z marki – w sposób najbardziej  wiarygodny i znaczący. Znajdź ich czułe miejsca.

14) Działaj w celu dominacji – dominacja oznacza zwycięstwo. Nic innego w biznesie dla P&G się nie liczy.

15) DOBITNIE podkreślaj korzyści – korzyści płynące z korzystania z produktów P&G są sercem każdej reklamy. Korzyści te mają być w przekazie marketingowym jasne i wyraźne – żadnego domyślania się. Każdy element przekazu ma je uwypuklać. By podkreślić je jeszcze bardziej – używaj obrazów. Obrazy podkreślają – nie zastępują korzyści!

16) „Otworzenie” reklamy ma przyciągnąć uwagę – zaczynasz BEZPOŚREDNIO nawiązując do korzyści lub do problemu, który Twój produkt rozwiązuje. Nie pozostaw żadnych wątpliwości co do tego, czego dana reklama dotyczy.

17) Podkreślaj rozwiązanie a nie problem – problem, zresztą tylko taki z którym konsument może się utożsamić, jest jedynie „ustawką” dla prezentacji rozwiązania. Jeśli Twoje reklama nie działa, możliwości są dwie a) zbyt podkreślasz sam problem b) problem jest dla nich nieistotny

18) Połącz markę z historią – wpleć swoją markę w przedstawianą historię.

19) Pozwól im ZOBACZYĆ korzyść – ilustracje, grafiki, porównania z produktami konkurencji.

20) Używaj ciekawych elementów wizualnych – dobra grafika może zatrzymać ich uwagę. Pozwól im „wiedzieć się” w reklamie – lub zobaczyć siebie takimi, jakimi chcieliby być. Używaj empatii.

21) Umieść korzyść w elemencie wizualnym – tak jakbyś chciał opowiedzieć cała historię jedynie ich zmysłowi wzroku.

22) Pokaż produkt w działaniu – nie trzeba wyjaśniać, włącz TV na blok reklamowy…

23) Krótko, zwięźle i na temat – pamiętaj, że nie ma zbyt wielu miłośników oglądania reklam. Jesteś do przodu jeśli czytelnik zobaczy Twój element graficzny i nagłówek. Treści reklamy większość i tak nie przeczyta – tak więc im mniej treści, tym większa szansa, że spojrzą. Większość reklam P&G miała około 17 słów.

24) Podsumuj wszystko hasłem – oczywiście hasło nawiązujące do korzyści i łatwe do zapamiętania!

Powodzenia!

Rafał Mazur, Marketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Po pierwsze, jak zapewne (nie)wiesz, ludzi nie interesuje to co chcesz im sprzedać. Interesuje ich jedynie to, co oni sami chcą kupić. A chcą kupić tylko to, czego potrzebują lub pragną. Spójrz zatem na listę 12 pragnień wymienionych przez Victora Schwaba w jego legendarnej książce „How To Write a Good Advertisiment”.

Ludzie pragną najbardziej:

1) Lepszego zdrowia: a więc więcej siły, energii czy wytrzymałości. Dochodzi do tego również pragnienie dłuższego życia.

2) Więcej pieniędzy: tego wyjaśniać nie trzeba. Chcemy mięć więcej pieniędzy by móc je wydawać, oszczędzać czy dawać innym.

3) Większej popularności: czyli bardziej atrakcyjnej osobowości i/lub większej ilości imponujących osiągnięć.

4) Więcej  komfortu: swobody, wygody, luzu, luksusu.

5) Więcej czasu wolnego: więcej wypoczynku, podróżowania, „leniuchowania”, czasu na hobby, zabawę oraz rozwój.

6) Dumy z osiągnięć: chęci by robić rzeczy skutecznie i tak jak należy, pokonywać przeszkody, przeciwności losu oraz konkurencję.

7) Lepszego wyglądu: stylu, piękna, atrakcyjności, lepszego ciała, czystości.

8) Poczucia bezpieczeństwa w starszym wieku: zabezpieczenia i niezależności.

9) Pochwał od innych: za wygląd, wiedzę, inteligencję, prawość oraz inne „objawy” wskazujące na naszą wyższość i szlachetność.

10) Awansu zawodowego: lepszej pracy, lepszego biznesu, bycia swoim własnym szefem, bycia nagradzanymi za zasługi. Sukcesu.

11) Awansu społecznego: obracania się w lepszych kręgach. Akceptacji społecznej, nie pozostawiania w tyle za „Kowalskimi”.

12) Więcej przyjemności: więcej rozrywki, więcej (i lepszego) jedzenia, picia oraz innych używek czy przyjemności. (Prawdopodobnie ze względu na czas wydania książki – lata 60-te [lub ze względu na zazdrosną żonę…] Schwab nie wspomina o seksie…)

Powiedz mi po przeczytaniu tej listy – czy przez ostatnie 50 lat cokolwiek się zmieniło?

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Ludzie kupują od ludzi, którzy ich rozumieją.

Przeczytaj to zdanie jeszcze raz. Kupują od ludzi, którzy rozumieją ich potrzeby. Nie od ludzi, którzy chcą im sprzedać. Nie od ludzi, którzy wymyślili produkt czy usługę dla siebie i teraz próbują uraczyć nią resztę świata. Ludzie chcą kupować od tych, którzy rozumieją ich potrzeby.

Tak więc, pierwszy krok właściwej sprzedaży i właściwego marketingu brzmi:

1)  zawsze patrz na świat oczami Twoich Klientów. To pozwoli Ci na stworzenie oferty skrojonej specjalnie dla nich. Po tym jak oferta taka powstanie (jeszcze raz podkreślam potrzebę odsunięcia siebie z tego równania) automatycznie pojawi się punkt następny, czyli…

2) jeśli nie kupują od Ciebie, zaszkodzą sobie. Skoro stworzyłeś coś czego autentycznie potrzebują, życie ze świadomością, że od Ciebie nie kupili jest bolesne – oznacza bowiem, że okradają sami siebie. Jeśli autentycznie jesteś przekonany do swojej oferty – nie możesz im pozwolić na to, by sobie szkodzili poprzez kupowanie od konkurencji lub brak działania.

I tu pojawia się kolejny, ostatni już element wybitnych sprzedawców i marketingowców.

Stworzyłeś już produkt i wiesz, że nie możesz pozwolić im na to, by pozbawili się takiej okazji. Wiesz jednak również, że jedyne co liczy się dla nich (a więc i dla Ciebie, bo patrzysz na świat ich oczami) to rezultaty. Dlatego punkt trzeci i ostatni brzmi…

3) Obsesja na punkcie rezultatów Twoich Klientów. Jeśli słowo obsesja kojarzy Ci się źle – zmień to. Są obsesje złe i są dobre – obsesja na puncie obsługi Klientów oraz ich pozytywnych wyników jest obsesją bardzo dobrą. Poddaj się jej.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Jay Abraham uchodzi za jednego z największych geniuszy marketingu oraz biznesu. W sposób bezpośredni i w sposób pośredni sprzedał towary i usługi o łącznej wartości około 9,4 miliarda dolarów. Powtarzam – miliardów, nie milionów. Jay słynie z niezwykle strategicznego podejścia, co odróżnia go od typowych taktyków, nastawionych na natychmiastowy sukces.

Oto 3 główne pytania, które Jay Abraham poleca stawiać sobie regularnie wszystkim właścicielom biznesów:

1) Skąd bierze się mój biznes? Co tak naprawdę jest źródłem Twoich największych dochodów? Zgodnie z zasadą 80/20, około 20% Twoich klientów lub Twojej aktywności generuje 80% zysków. Zbadaj to i koncentruj się na tych 20%, ciągle optymalizując procesy rozwoju.

2) Kto, poza mną, skorzysta najbardziej na moim sukcesie? Twoi klienci, dostawcy? Sprawdź komu będzie z Tobą po drodze – to otworzy całkiem nowe możliwości.

3) Kto już ma klientów na których mi najbardziej zależy? Kto już włożył dużo wysiłku, czasu oraz pieniędzy w poszukiwanie ludzi, którzy stanowią odpowiedź na pytanie numer 1. Zastanów się następnie w jaki sposób ten ktoś może skorzystać na Twoim sukcesie (czyli pytanie numer 2)

Na dobrą sprawę te 3 pytania sprowadzają się do dwóch:

* skąd czerpię najwięcej wartości?
* komu mogę dać jak najwięcej wartości?

Te dwa pytania stanowią esencję biznesu. Jako gatunek jesteśmy egoistyczni. Na nasze szczęście istnieje zasada wzajemności, która pozwala egoizmom się sumować – ja pomogę Tobie, Ty pomożesz mi, ja zaszkodzę Tobie, Ty zaszkodzisz mi. Myśląc o tym jak inni mogą skorzystać, zwiększasz szansę na to, że oni pomogą Tobie.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Niezależnie od tego czy jesteś już w biznesie, czy dopiero będziesz, czy zajmujesz się marketingiem czy będzie robił to ktoś z zewnątrz – te 6 punktów stanowi absolutną podstawę, bez której skazany jesteś na samotną tułaczkę jak dziecko we mgle.

Upewnij się – i upewnij się dobrze – że znasz szczegółową odpowiedź na każdy z tych elementów.

1) Korzyści – jakie korzyści oferuje Twój produkt lub usługa? Pamiętaj, że korzyść to nie to samo co cecha. Korzyść to coś co odpowiada na 2 pytania: „I co z tego?” oraz „I co ja z tego będę miał?”. Musisz – absolutnie musisz – znać korzyści, które oferujesz.

2) USP – czyli unikalna propozycja sprzedaży. Dlaczego akurat mam wybrać Twoją ofertę? Co oferujesz Ty, czego nie oferują inni? Co jest unikalnego w Tobie / produkcie czy usłudze. USP jest najważniejszym elementem z 6 wspomnianych. I pamiętaj – liczy się tylko USP, które stanowi korzyść dla klienta!

3) Emocje i odczucia – niezależnie od tego co sprzedajesz, zawsze sprzedajesz emocje i odczucia. Jako ludzie jesteśmy emocjonalnymi istotami – to głównie emocje kierują naszymi działaniami. Jeśli Twój klient ma puls i nie jest Budda – ma ego. A ego jest skrajnie emocjonalne. Ferrari to nie blacha z silnikiem, a willa w najlepszej dzielnicy miasta to nie cegły z szybami. Zastosuj inżynierię wsteczną – pierwsze pomyśl o emocjonalnym efekcie, który chcesz wywołać a potem zastanów się, jak go osiągnąć.

4) Odbiorcy – do kogo się zwracasz? Kto jest odbiorcą? Co ci ludzie wiedzą o Tobie, Twojej ofercie? Jaki jest ich stan świadomości? Kim są? Jakiego języka używają? Jak do nich dotrzesz najbardziej skutecznie? Jeśli nie wiesz do kogo się zwracasz o pieniądze – biznesowo i marketingowo jesteś martwy.

5) Problemy – jaki problem rozwiązuje Twój produkt lub usługa? Nie chodzi tylko o ten oczywisty, ale również o wszystkie inne konsekwencje tego niby-oczywistego-problemu. Pamiętaj, że biznes polega na rozwiązywaniu problemów.

6) Zastrzeżenia – jakie obiekcje może u tych ludzi wywołać Twoja oferta? Co mogą Ci zarzucić albo jakich wymówek użyć? Znając ich zastrzeżenia możesz zastosować uderzenie wyprzedzające – obalić ich wątpliwości nim pojawią im się w głowach. Wejdź w ich skórę i pomyśl jak zachowałbyś się na ich miejscu.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

W swojej książce „Made to stick” bracia Heath wymieniają 6 cech chwytliwego przekazu marketingowego. Są to właśnie te przekazy, które wywierają na nas wpływ najbardziej i najdłużej. Oto charakterystyka tych sześciu cech:

1) Prostota – sedno Twojego przekazu musi być proste, zrozumiałe i zwięzłe. Jeśli prostotę połączysz z głębią, sukces masz niemal gwarantowany. Przykładem tego typu prostych i głębokich przekazów są przysłowia i porzekadła ludowe.

2) Nieoczekiwane – złap ich czymś zaskakującym. Żeby przyciągnąć ich uwagę, musisz „pogwałcić” ich oczekiwania i przeczucia. Pamiętaj jednak, że zaskoczenie – mimo iż świetne – trwa krótko. Ich zaskoczenie potrzebujesz nakierować na tory zaciekawienia. Rozchyl w ich umysłach lukę a następnie zapełnij ją treścią.

3) Konkrety – żywe obrazy zapamiętujemy dużo lepiej niż wzniosłe przekazy. Unikaj wieloznaczności i wyrazów bez znaczenia. Pozwól im zobaczyć Twoje obrazy oczami umysłu.

4) Wiarygodne – daj im możliwość przetestowania tego, czy mówisz prawdę. Podaj weryfikowalne szczegóły, dołącz statystyki lub przenieś wiarygodność z jednego obszaru na drugi.

5) Emocjonalne – mają coś poczuć! Emocje odczuwamy głównie w stosunku do innych ludzi – a nie do abstrakcji. To dlatego chwytliwe przekazy skierowane są do konkretnej osoby. Potrafią wykorzystać wiarygodne dane do poruszenia indywidualnych emocji.

6) Historia – oprzyj swój przekaz o historię. Dużo, dużo łatwiej zapamiętujemy historie niż czyste, twarde fakty. Historie pokazują nam jak działać. Imitują oraz inspirują. Są więc potężnym nośnikiem chwytliwego przekazu.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Ryzyko jest w biznesie obecne zawsze. Nawet nie próbuj go unikać – to niemożliwe. Jedyne co możesz zrobić, to mieć pewność, że za ryzyko zostaniesz odpowiednio wynagrodzony.

Warren Buffett i Charlie Munger słyną z bardzo mało nowoczesnego,  ale za to niezwykle skutecznego i równego prowadzenia swoich biznesów. Największy inwestor świata musi również wiedzieć troszkę o tym, jak radzić sobie z ryzykiem, tym bardziej, Berkshire jest w biznesie ubezpieczeń (ubezpiecza innych ubezpieczycieli).

Zobaczmy teraz na 3 rady Buffetta i Mungera dotyczące zarządzania ryzykiem:

1) Trzymaj się swojego kręgu kompetencji

To pozwoli Ci akceptować tylko ryzyko, które rozumiesz i potrafisz skalkulować. Upewnij się że precyzyjnie oceniłeś wszystkie czynniki.

2) Obniżaj każdy rodzaj ryzyka, który grozi w przyszłości naruszeniem płynności lub niewypłacalnością finansową

Potraktuj biznes jak organizm i nie pozwól, by jego życiu i zdrowiu zagroziły liczne czynniki, które na pierwszy rzut oka nie są z nim spokrewnione.

3) Unikaj również za wszelką cenę ryzyka moralnego

Oznacza to w skrócie – nie rób dobrych biznesów ze złymi ludźmi. Współpraca z niemoralnymi ludźmi zazwyczaj bywa bardzo kosztowana i może skończyć się również wyrokiem.

Tak więc, podejmuj tylko wykalkulowane ryzyko na które Cię stać oraz takie, za które możesz zostać sowicie wynagrodzony.

„W Berkshre wierzymy w powiedzonko Charliego – ‚Powiedź mi tylko złe wiadomości; dobre wiadomości poradzą sobie same’ – i takiego zachowania oczekujemy od naszych menedżerów. Gdy jesteś w dołku – najważniejszą rzeczą jest, by przestać kopać.” Warren Buffett

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Zadanie marketingu jest proste: sprzedawać coraz więcej, coraz większej ilości ludzi, za coraz większe pieniądze, coraz bardziej wydajnie. To bardzo prosta definicja celów marketingu.

Moim zadaniem, jako osoby zajmującej się marketingiem, jest więc zidentyfikować najlepszą i największą z możliwych grupę klientów, doprowadzić do sytuacji w której dokonają zakupu po raz pierwszy, następnie zamienić ich w osoby kupujące regularnie a później, dodatkowo, zapewnić im jak największy wybór ofert poprawiających jakość i komfort ich życia.

Tak więc celem jest:

1) Powiększenie bazy klientów
2) Zwiększenie ilości transakcji
3) Zwiększenie częstotliwości transakcji

Tym wszystkim zajmuje się marketing. Oto plan 9 kroków, które mogą posłużyć jako szablon:

1) Zdobądź zaufanie rynku – wykaż się empatią i zrozumieniem, pokazując, że rozumiesz wyzwania, problemy oraz ból Twoich Klientów. Pokaż im również co mogą zrobić inaczej, by rozwiązać swoje bolączki i osiągnąć swoje cele.

2) Stwórz wyróżniający Cię wizerunek – czyli osobowość Twojego biznesu zgodną z Twoją osobowością (lub przy najmniej bliską…). Niech ten publiczny wizerunek podkreśla to, za czym się opowiadasz.

3) Stwórz własną wizję rynku – czyli daj światu znać jaki jest prawdziwy (i trudny do odparcia) powód dla istnienia Twojego biznesu. Chodzi tu o wizję rynku – nie Twojej firmy. Mówimy o szerszej perspektywie. Masz na nowo zdefiniować rynek, na którym jesteś.

4) Opowiedz swoją historię – jak doszło do tego, że robisz to, co robisz? Nie ma wielkich firm bez wielkich historii. Zadziałaj na podświadomość Twoich Klientów. Miej dobrą historię!

5) Bądź w swej branży postacią polaryzującą – miej wyraźne, mocne poglądy, jednak takie, z którymi Klienci mogą się utożsamiać. Opowiadaj się za czymś. Opowiadaj się przeciwko czemuś. Miej misję. Zabierz Klientów na krucjatę. Gań swoją konkurencję za niskie standardy.

6) Miej własną terminologię i słownictwo – to doda Ci unikalności. Plemiona i grupy mają swój język. Stwórz więc coś, co sprawi, że Twoi Klienci poczują z Tobą i między sobą szczególną więź. Ludzie uwielbiają mieć swoje tajemnice oraz przynależeć do czegoś większego od nich samych.

7) Miej swój charakterystyczny kanał komunikacji – to może być blog, podcast, direct mail, seminaria. Co chcesz i co Ci pasuje. Ale posługuj się nim często i bądź z tym kanałem kojarzony.

8) Stwórz grupę VIP-ów – część Twoich najlepszych Klientów powinna zostać nagrodzona – oferty specjalne, wyjątkowe traktowanie. Stwórz w swojej głowie wizerunek Klientów idealnych – a kiedy ich zdobędziesz, dopieszczaj ich. Ty zadbasz o ich ego, oni zadbają o przyprowadzenie kolejnych im podobnych.

9) Miej mentorów – to jeden z niewielu sprawdzonych sposobów przyspieszenie sukcesu. Skoro mentora ma sam Bill Gates (jest nim Warren Buffett) jaką wymówkę masz Ty? Nie musisz się od niego jedynie uczyć – może uda Wam się współpracować?

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Żyjemy w czasach demokracji konsumentów – jako osoby kupujące produkty, czy korzystające z usług mają wielki wybór – a wybór ten daje im władzę. Aby się wyróżnić, musisz się odpowiednio ustawić na rynku. Ustawienie to nazywamy pozycjonowaniem. Jako że rynek nie jest próżnią, pozycjonowanie siebie oznacza również pozycjonowanie oferty konkurentów. Sztuka polega więc na tym, żeby ruch ten wykonać jak najbardziej korzystnie. Pomaga w tym formuła DOCS.

Formuła DOCS:

D (define) – definicja tego, co zamierzasz na rynek dostarczać
O (overdeliver) – o wiele więcej niż obiecałeś – dawaj im zawsze więcej niż obiecałeś i niż się spodziewają
C (claim) – chwal się wszem i wobec tym, że dajesz więcej niż obiecujesz
S (success) – sukces jest wynikiem zastosowania 3 powyższych punktów

Ideałem będzie, jeśli Twoja oferta będzie na tyle wyjątkowa, że konkurencja nie będzie w stanie jej skopiować. Spróbuj również, by dzięki Twojej definicji konkurencja była określona w sposób wąski i płaski – podczas gdy Twoja oferta nabiera coraz to szerszych i głębszych wymiarów.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje

Idealny proces sprzedaży - szkolenia sprzedaż

Fanów erotyki przepraszam – mały żarcik – scenek nie będzie…

Pozostałych, wciąż chętnych na poznanie 5 sekretów ujawnionych przez Kevina O’Leary dotyczących udanej współpracy wspólników – zachęcam do zapoznania się z tym krótkim wpisem. Post ten zaoszczędzi Ci sporo pieniędzy i zdrowia. Osobiście miałem podczas mojej ponad 15-letniej kariery w biznesie wiele razy „przyjemność” godzenia skłóconych wspólników. Oto jak zapewnić optymalną współpracę biznesową:

1) Znajdź osobę, której silne strony stanowią dokładnie Twoje słabe strony. Im mniej te zbiory nakładają się na siebie, tym lepiej. Jeśli jesteś typem wizjonera i Twoją mocną stroną jest kreatywność, poszukaj na wspólnika kogoś, kto jest świetny zarządzaniu i wcielaniu w życie. Jeśli lubisz szaleć na przyjęciach, poszukaj kogoś kto ten czas woli spędzić na liczbami. Uzupełniajcie się.

2) Zostawcie ego za drzwiami. To główny winowajca konfliktów. Nie ma ludzie niezastąpionych. Pamiętajcie o tym wszyscy.

3) Ustalcie wspólny cel. Wspólny cel nakieruje wszystkie wasze departamenty i ludzi oraz zmniejszy ilość ewentualnych konfliktów. Celem firmy O’Leary’ego było: „zdobyć jak najwięcej rynku za każdą cenę”. Wspólny cel jest jak źródło: wszystko co dzieje się w firmie ma tu swój początek.

4) Nigdy nie podważaj autorytetu Twoich wspólników publicznie. Nawet jeśli uważasz, że postępują niesłusznie. Nigdy nie pierz brudów publicznie. Załatwiajcie takie sprawy ściszony głosem za zamkniętymi drzwiami. Twoi pracownicy, akcjonariusze lub „publiczność” nie ma prawa widzieć, że się nie zgadzacie. Rozmawiajcie do skutku – czyli do chwili, w której pojawi się konstruktywne rozwiązanie.

5) Zawsze chodzi o dobro firmy. Nie macie prawa kłócić się (za zamkniętymi drzwiami!) o nic innego. Żadnej prywaty. W firmie liczy się tylko firma. Miej za wspólników osoby, które tę zasadę rozumieją i podzielają. Nawet jeśli Twoim wspólnikiem jest małżonek, członek rodziny czy najbliższy przyjaciel – jest Twoim partnerem biznesowym. Pamiętaj – koniec końców, zawsze, ale to zawsze chodzi o pieniądze.

Rafał MazurMarketing, Copywriting, Branding, Konsultacje