Marketing na sterydach – 14 przykazań odniesienia sukcesu w małym biznesie

14 przykazań odniesienia sukcesu w małym biznesie

Home / Blog / 14 przykazań odniesienia sukcesu w małym biznesie

Zapytasz dlaczego akurat 14 przykazań? Odpowiem: „A dlaczego nie?”
Zapytasz skąd te przykazania? Odpowiem: „Od błogosławionego Dana Kennedy, który jeśli chodzi o biznes jest drugi po Bogu…”

Do rzeczy – oto 14 przykazań dla małego biznesu. Zastosuj – pod warunkiem, że chcesz, prowadzić biznes na swoich zasadach oraz posiadać biznes, który pracuje dla Ciebie, a nie biznes w którym to Ty pracujesz dla niego.

1. Ustal swoje ceny. I nie musisz się jakoś szczególnie krępować. Zwróć uwagę, że napisałem – ustal SWOJE ceny. Nie oznacza to, ze ustala je Twoja konkurencja albo Twoje poczucie przyzwoitości.Ceny mają odzwierciedlać wartość, którą wnosisz do życia Klientów.

2. „A kiedy się pojawią, wystaw im rachunek” – to cytat z książki Stuarta Wilde „Energia Pieniędzy”, którą zresztą polecam. Mówiąc w skrócie – daj im wartość i weź pieniądze.

3. Rób biznes na swoich warunkach. Dyktuj, nie negocjuj.

4. Promuj siebie samego bez skrępowania, wstydu i umiaru.

5. Natychmiast zwalniaj kłopotliwych Klientów. Jeśli Klient przynosi więcej problemów niż korzyści, nie chcesz go. Nie wahaj się odchodzić od niektórych „okazji”, transakcji czy powiązań. Prowadź interesy tylko z tymi, z którymi CHCESZ je prowadzić – a nie dlatego, że tak jest łatwiej, odczuwasz potrzebę lub boisz się powiedzieć NIE. Wszystkich i tak nie zadowolisz, więc chociaż Ty bądź zadowolony. („Nie chcę żeby ktokolwiek był niezadowolony, ale jeśli już ma być – lepiej on niż ja…”).

6. Tak, świat kręci się wokół Ciebie. Z jedną mała uwagą – przyjmuj tę postawę nie z pozycji ego-maniaka, lecz jako postawę zwiększającą skuteczność i wydajność. Bądź maksymalnie nietolerancyjny w stosunku wszystkiego i wszystkich, którzy Cię spowalniają i szkodzą. Ogniem i mieczem zwalczaj niekompetencję. Otaczający Cię ludzie mają uzupełniać i wzmacniać Twoje unikalne zdolności – nie odwrotnie. Są dwa wyjścia: albo Cię wzmacniają albo osłabiają.

7. Ignoruj większość „zasad”. Żeby było jasne: przestrzegaj prawa i nie naruszaj praw innych. Jednak większość „zasad”, tradycji i norm danej branży została stworzona przez przeciętniaków dla przeciętniaków. Jeśli oczekujesz nadzwyczajnych wyników, nie stosuj zwyczajnych metod.

8. Bądź skrajnie wymagający wobec ludzi, którym płacisz. Naciskaj na nich. Ten kto najgłośniej krzyczy, najwięcej dostaje. A praca rozciąga się na cały wyznaczony jej czas (plus jeden dzień dłużej). Bądź ostry.

9. Nie przyjmuj żadnych „NIE”, „NIE MOGĘ” i „NIEMOŻLIWE”. Ciśnij. Gdyby Henry Ford słuchał narzekań swoich inżynierów, być może wciąż jeździlibyśmy dorożkami…

10. Mów ludziom zimną, brutalną prawdę – nawet wtedy, a właściwie szczególnie wtedy, gdy jest dla nich nieprzyjemna. Nie bądź przytakiwaczem. Im potężniejsza osoba sukcesu, tym bardziej szuka ludzi mających odwagę wygłaszać SWOJE opinie. I nie przejmuj się tym, że się obrażą. Część z nich jest tak krucha, że wcześniej czy później i tak się o coś obrazi, więc możesz jedynie to nieco przyspieszyć. Liczy się JEDYNIE opinia jednej grupy: Twoich Klientów.

11. Bądź twardy i słyń z tego. Bycie znanym z twardości to najlepsza z możliwych reputacja w dżungli. Nie zaszkodzi przy okazji wyrobienie sobie reputacji kogoś uczciwego i grającego fair.

12. Pracuj ciężko nad wyrobieniem odporności na krytykę, plotki, pogłoski, wyzwiska czy zła prasę. Pracuj również nad elastycznością – szybko odbijaj w górę po stracie czy upokorzeniu. Miej grubą skórę i krótkie czasy resetowania.

13. Zapracuj sobie na prawo bycia twardym, wymagającym – poprzez codzienne twarde i wymagające traktowanie siebie samego. Unikaj obwiniania i wskazywania palcem winnych. Przerzucając odpowiedzialność, przerzucasz swoją władzę. Pokaż się jako osoba, która potrafi przyjąć lanie – nawet jeśli było ono niesprawiedliwe.

14. Głęboko wierz w niekończącą się obfitość i nadmiar. W przeciwieństwie do tego co głosi socjalizm i liberalizm –
pomyślność jednego nie oznacza niedostatku drugiego. Bieda zawsze jest wytworem własnym. Tak więc możesz zarobić ile chcesz bez pozbawiania czegoś innych, a więc bez poczucia winy. Bill Gates nie przyczynił się do rozwoju biedy – wręcz przeciwnie – dał prace tysiącom osób a wielu uczynił milionerami. Mając w pamięci niekończącą się obfitość, wspomagaj jakiś cel charytatywny (lecz nie z powodu poczucia winy i nie z chęci zysku).

KONIEC

Rafał Mazur zwiększanie zysków przedsiębiorców.

Related Posts

Leave a Comment