Marketing na sterydach – O potrzebie oryginalności w sprzedaży

O potrzebie oryginalności w sprzedaży

Home / Blog / O potrzebie oryginalności w sprzedaży

Większość ludzi szuka formuł, bardzo, bardzo prostych formuł. Gotowej gadki. Tego samego zresztą chcą od swojego kościoła. Że głoszący kazanie da im szablon zgodnie z którym będą mogli przeżyć resztę swojego życia. Który zadziała we wszystkich sytuacjach. Który zawsze zaprowadzi porządek. Jednak jak mawiał Lou Mobley, pierwsze 18 lat naszego życia uczysz się tego, by być jak inni. Jednak później, po skończeniu 18-tki, powinieneś uczyć się wyróżniania, unikalności. A zazwyczaj tym, co nadaje unikalność są powalające przeżycia. Tym co posiada w sobie dobry kierownik czy dobry sprzedawca jest głód wszystkiego co inne. Więc nie zakładaj niczego za wcześnie. Nie zakładaj z góry że ten gość kupi a tamten nie. Miej otwarty umysł (…)

Sprzedaż jest najlepszym laboratorium do testowania natury ludzkiej. Ponieważ w grę wchodzą pieniądze, dostajesz szczery feedback. Sprzedaż odziera ludzi z pozorów. Widzisz kim są naprawdę. (…) Każda sprzedaż jest jak puzzle do rozwiązania. Jako sprzedawca, zarządzasz procesem, jak dzieciak ustawiasz domino a kiedy puścisz je w ruch, możesz śmiało powiedzieć „To ja to zrobiłem!”. Mogę powiedzieć, że ze wszystkich elementów biznesu, sprzedaż jest najbardziej „czysta”. Jest jak walka wręcz. Raz mówi Nie, raz mówi Tak a Twoim zadaniem jest zrozumieć dlaczego. A jeśli przy okazji zarobisz pieniądze, dostajesz niebywałego kopa mocy. Kochałem moc, którą dawała mi sprzedaż.

Zawsze pytali mnie jaki jest sekret mojego sukcesu: no to im mówiłem – Im więcej telefonów wykonasz, tym więcej spotkań umówisz i więcej sprzedasz. Ale mi nie wierzyli. „To te twoje niebieskie oczy!” – mówili. Więc im odpalałem: „Pierdolisz farmazony! Zapieprzam jak dziki. Oto cały sekret!”. Bo sekret jest zawsze ten sam – Zapieprzać jak dziki.

August Turak w książce The Art of the Sale

Related Posts

Leave a Comment